I C 97/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2025-06-17
Sygn. akt I C 97/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 czerwca 2025 roku
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, Wydział I Cywilny w składzie:
|
Przewodnicząca |
Sędzia SO Ewa Tomczyk |
|
Protokolant |
Dorota Piątek |
po rozpoznaniu w dniu 20 maja 2025 roku w Piotrkowie Trybunalskim
na rozprawie
sprawy z powództwa S. M.
przeciwko (...) Bankowi (...) S.A. w K.
o zapłatę kwoty 2.844.270,71 zł
1. zasądza od pozwanego (...) Banku (...) S.A. w K. na rzecz powoda S. M. kwotę 1.113.415,31 (jeden milion sto trzynaście tysięcy czterysta piętnaście 31/100) złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 10 kwietnia 2024 roku do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo w pozostałej części;
3. umarza postępowanie co do kwoty 664.434,35 (sześćset sześćdziesiąt cztery tysiące czterysta trzydzieści cztery 35/100) złotych;
4. zasądza od pozwanego (...) Banku (...) S.A. w K. rzecz powoda S. M. kwotę 90.054,28 (dziewięćdziesiąt tysięcy pięćdziesiąt cztery 28/100) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sygn. akt I C 97/24
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 12 stycznia 2024 roku powód S. M. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w K. kwoty 2.844.270,71 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty a także o zasądzenie kosztów procesu wg norm przepisanych.
Na kwotę 2.844.270,71 zł żądaną przez powoda składały się następujące sumy:
1. kwota 1.777.849,66 zł będąca różnicą miedzy: kwotą inwestycji powoda w certyfikaty inwestycyjne a kwotami czterech częściowych wykupów certyfikatów oraz zwrotem kwoty głównej zasądzonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 7 stycznia 2021 roku w sprawie o sygnaturze akt I C 524/20,
2. kwota: 516.048,25 zł będąca kwotą skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od niezwróconej kwoty inwestycji w okresie wymagalności,
3. kwota 505.396,80 zł będąca sumą gwarantowanego zysku 6%, naliczanego corocznie w dacie umówionego wykupu, tj. 30 listopada każdego kolejnego roku, począwszy od 30 listopada 2020 roku,
4. kwota 44.976,00 zł będąca kwotą kosztów postępowania o zawezwanie do próby ugodowej wszczętego przez powoda w Sądzie Rejonowym Katowice-Zachód w Katowicach, sygn. akt I Co 149/21/4/z.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w sprawie zakończonej prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 7 stycznia 2021 roku w sprawie o sygnaturze akt I C 524/20 została przesądzona zasada odpowiedzialności pozwanego Banku za popełnienie deliktu w postaci bezprawnego zaoferowania powodowi i doprowadzenia go do zainwestowania w dniu 22 grudnia 2016 roku kwoty 3.128.000,00 zł w certyfikaty inwestycyjne emitowane przez (...), gwarantując mu przy tym minimalny zysk na poziomie 6% rocznie. Powód uzasadnił, że wobec przesądzenia zasady odpowiedzialności pozwanego, postepowanie dotyczy jedynie wysokości wyrządzonej powodowi szkody.
W odpowiedzi na pozew (k. 113-131) pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Uzasadnienie stanowiska pozwanego sprawdzało się do kwestionowania związania sądu rozpoznającego niniejszą sprawę wcześniej wydanym wyrokiem z dnia 7 stycznia 2021 roku w sprawie sygn. akt I C 524/20. Bank argumentował przy tym, że gdyby nawet przyjąć moc wiążącą w/w orzeczenia, to należy zwrócić uwagę, że Sąd Apelacyjny w Łodzi (rozpoznający apelacje od w/w orzeczenia) w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 lutego 2022 roku sygn. akt I ACa 410/21 orzekł, że kwota odszkodowania zasądzona na rzecz powoda przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, tj. 100.000,00 zł, pozostaje w związku przyczynowym z bezprawnym działaniem banku i tym samym orzekł prawomocnie o wysokości odszkodowania powoda. Brak jest zatem podstaw do zasądzenia na rzecz powoda jakichkolwiek dalszych kwot.
Nadto bank zakwestionował bezprawność działania pracownika banku (...), która uczestniczyła w zakupie certyfikatów inwestycyjnych przez powoda, zasadność zasądzenia na rzecz powoda odsetek od dochodzonego roszczenia oraz zasadność przyznania powodowi kosztów postępowania pojednawczego. Pozwany twierdził również, że powód przyczynił się do poniesionej przez siebie szkody, gdyż zainwestował znaczną ilość pieniędzy w inwestycję obarczoną ryzykiem, nie dywersyfikując swojego portfela inwestycyjnego (zakup aż 17 certyfikatów za kwotę ponad 3.000.000 zł w jednym funduszu inwestycyjnym). Ponadto pozwany Bank wskazał, że brak osiągnięcia zakładanego zysku przez powoda, nie może być elementem szkody i zostać tym samym przerzucony na pozwanego oraz, że powód nadal jest w posiadaniu określonej ilości certyfikatów inwestycyjnym, które maja wymierną wartość.
Pismem z dnia 19 listopada 2024 roku powód zmodyfikował żądanie pozwu w ten sposób, że cofnął powództwo co do kwoty 664.434,35 zł (z uwagi na kolejny częściowy wykup certyfikatów, który nastąpił 30 września 2024 roku) a jednocześnie rozszerzył powództwo o kwotę 95.346,32 zł będącą kwotą skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 1.777.849,66 zł za okres od dnia 9 kwietnia 2024 roku (data doręczenia pozwanemu odpisu pozwu) do dnia 30 września 2024 roku (data częściowego wykupu certyfikatów) – k. 367.
Wobec cofnięcia powództwa w części, pozwany wniósł o przyznanie na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego oraz zakwestionował zasadność powództwa w rozszerzonej części (k. 371-372).
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
Przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Tryb. toczył się w sprawie I C 524/20 proces z powództwa M. M. przeciwko (...) Bankowi (...) S.A. o zapłatę kwoty 100.000 zł z tytułu nabycia przez powoda w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego za pośrednictwem pracownika pozwanego banku certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez (...). Wyrokiem z dnia 7 stycznia 2021 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 100000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 czerwca 2020 roku do dnia zapłaty i oddalił powództwo o zapłatę odsetek pozostałej części oraz orzekł o kosztach procesu. Sąd Okręgowy przyjął, że między stronami doszło do zawarcia umowy o doradztwo inwestycyjny w ramach której zaoferowano powodowi pośrednictwo w nabyciu certyfikatów inwestycyjnych a strona pozwana odpowiada deliktowo wobec powoda na podstawie artykułu 430 kodeksu cywilnego uznając, że pracownik pozwanego Banku (...) świadcząc usługę doradztwa inwestycyjnego świadomie doradziła skorzystanie powodowi z instrumentu finansowego, który okazał się nieodpowiedni a także świadomie przekazała nierzetelne informacje o produkcie.
Apelacje obu stron od powyższego wyroku zostały oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 lutego 2022 roku w sprawie I ACa 410/21, przy czym Sąd Apelacyjny, wbrew stanowisko Sądu Okręgowego Piotrkowie Trybunalskim, uznał że pomiędzy stronami doszło tylko i wyłącznie do zawarcia umowy oświadczenie usług przyjmowania i przekazywania zleceń zakresie certyfikatów inwestycyjnych, a relacje między E. Z. a powodem nie wynikały z umowy o doradztwo inwestycyjne, co oznacza, że sprawie nie miał zastosowania artykuł 471 k.c. jako podstawa odpowiedzialności odszkodowawczej banku z tytułu nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług doradztwa inwestycyjnego a powództwo podlegało uwzględnieniu na podstawie artykułu 430 k.c. w związku z artykułem 415 k.c.
(wyroki z uzasadnieniami – k. 170, 180- 190, 337 – 354 akt sprawy I C I C 524/20)
Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 29.08.2023 r. odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi.
(postanowienie – k. 42)
W dniach: 30.11.2017 r., 30.07.2021 r., 31.03.2023 r. 29.09.2023 r., 30.09.2024 r. doszło do częściowych wykupów certyfikatów inwestycyjnych w łącznej kwocie 1.914.584,69 zł, przy czym poszczególne wykupy wynosiły 605.806,65 zł, 410.574,85 zł, 166.048,10 zł, 67.720,74 zł, 664.434,35 zł.
(dowód: potwierdzenia - k. 52, 54, 56, 58, 364)
Przed Sądem Rejonowym Katowice- Zachód w Katowicach toczyło się postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej zainicjowane przez powoda wnioskiem z dnia 1 kwietnia 2021 roku, w postępowaniu tym nie doszło do zawarcia ugody. Opłata od wniosku wyniosła 29.959 zł i została uiszczona przez powoda.
(dowód: zawezwanie do próby ugodowej – k. 60-66, protokół posiedzenia – k. 68, potwierdzenia transakcji – k. 69, 70)
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w zakresie ustaleń faktycznych w całości podzielił ustalenia poczynione uprzednio w sprawie I C 524/20 rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, podobnie jak uczynił to Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie I Ca 410/21 (rozpoznający apelacje od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 7 stycznia 2021 wydanego w w/w sprawie).
Zasadnicze elementy stanu faktycznego przedstawiają się w sposób następujący.
Powód S. M. ma obecnie 67 lat i z zawodu jest technikiem budowlanym, jest klientem pozwanego banku od 1995 roku i był traktowany jako klient detaliczny. Powód był klientem z segmentu V., gdzie wysokość posiadanych aktywów w danym momencie kwalifikuje klienta do kontaktu z pracownikiem banku.
E. Z. była pracownikiem pozwanego banku od 7 lutego 1994 r. do 31 marca 2017 r., przy czym od połowy 2016 r. była doradcą bankowym powoda. E. Z. skontaktowała się telefonicznie z powodem, przedstawiając się jako opiekun finansowy. Z rozmowy wynikało, że jej celem było opiekowanie się powodem, aby jego środki zostały dobrze zainwestowane.
W pozwanym banku uważano, że dobrą praktyką jest, żeby dywersyfikować środki, które się w nim lokuje. W 2016 r. E. Z. zaproponowała powodowi krótkoterminową lokatę oraz certyfikaty funduszu T. na okres 2-3 miesięcy z zyskiem 2%. Powód zgodził się na tę ofertę. W dniu 1 września 2016 r. na konto powoda wpłynęła kwota 3.000.000 zł w związku z zakończoną lokatą.
W dniu 15 września 2016 r. powód oraz pozwany poprzez pracownika E. Z. zawarli umowę dla Klientów Indywidualnych o świadczenie usług przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie Certyfikatów (...) emitowanych przez fundusze inwestycyjne zamknięte niebędące publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi nr PIZ (...)15-09-2016. Na podstawie tej umowy bank zobowiązał się do świadczenia na rzecz powoda usług przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusze inwestycyjne zamknięte, niebędące publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi, w umowie określone dalej jako certyfikaty inwestycyjne. Postanowiono, że usługi przyjmowania i przekazywania zleceń będą świadczone przez bank na warunkach określonych w umowie dla Klientów indywidualnych o świadczenie usług przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusze inwestycyjne zamknięte niebędące publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi, a ponadto w „Regulaminie dla Klientów indywidualnych w zakresie świadczenia usług przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusze inwestycyjne niebędące publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi” oraz w warunkach emisji Certyfikatów (...) i statutach funduszy inwestycyjnych zamkniętych, niebędących publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi. W ramach usługi przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusze inwestycyjne zamknięte niebędące publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi, bank, w przypadku złożenia powodowi propozycji nabycia certyfikatów inwestycyjnych, zobowiązał się w szczególności do przyjmowania i przekazywania poniższych zleceń: zapis na certyfikaty inwestycyjne i wkup certyfikatów inwestycyjnych.
Tryb oraz zasady przyjmowania i przekazywania zleceń w ramach umowy z dnia 15 Września 2016 roku przewidywał „Regulamin dla Klientów indywidualnych w zakresie świadczenia usług przyjmowania i przekazywania zleceń zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusze inwestycyjne niebędące publicznymi funduszami i inwestycyjnymi zamkniętymi”. W szczególności §14 ustępie 8 przewidywał, że w związku z niepublicznym charakterem certyfikatów inwestycyjnych bank zastrzega sobie prawo do składania propozycji nabycia tylko wybranym klientom”.
Badanie profilu inwestycyjnego powoda – (...) dla funduszy inwestycyjnych z dnia 15 września 2016 roku zawiera wskazanie, że „Odmowa przekazania przez Pana informacji o wiedzy i doświadczeniu w zakresie inwestowania w instrumenty finansowe uniemożliwia zbadania Pana profilu inwestycyjnego zgodnie z wymogami ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi (…). W konsekwencji nie będzie możliwe określenie, które z dostępnych produktów inwestycyjnych są dla Pana odpowiednie, a które nie odpowiednie”. Zaś w zapisie na Certyfikaty (...) wskazano, że „Brak możliwości oceny” odpowiedniości usługi dla powoda. Pomimo tego tego samego dnia E. Z. zawarła z powodem umowę o świadczenie usług przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusze inwestycyjne zamknięte niebędące publicznymi funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi numer (...)15-09-2016, zaproponowała powodowi imienną propozycję nabycia certyfikatów inwestycyjnych serii (...) numer 33 oraz przyjęła dyspozycję dotyczącą Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego. Powód zainwestował 2.999.973,90 zł choć przelano z jego konta 2.990.675,84 zł. Pomiędzy 15 września 2016 r. a 12 grudnia 2016 r. nie przeprowadzano żadnych dalszych badań profilu powoda jako klienta pozwanego banku.
Zgodnie z § 6 regulaminu datowanego na dzień 10 stycznia 2017 r. inwestowanie w certyfikaty inwestycyjne wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym, nie daje gwarancji zysku i może wiązać się z poniesieniem strat wskutek spadku wycen certyfikatów inwestycyjnych, zaś szczegółowe informacje o rodzaju i istocie ryzyka związanego z inwestowaniem w certyfikaty inwestycyjne zawarte są w regulacjach danego funduszu. W ramach umowy bank nie świadczy na rzecz klienta usług doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu art 69 ust. 2 pkt 5 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, chyba że świadczenie takiej usługi przez bank na rzecz klienta wynika wyraźnie z odrębnej umowy zawartej pomiędzy bankiem a klientem na piśmie pod rygorem nieważności. Bank nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne klienta, w tym decyzje o złożeniu zlecenia.
W dniu 15 września 2016 r. powód dokonał nabycia certyfikatów inwestycyjnych Serii 005 nr 33 za pośrednictwem E. Z.. Tego samego dnia przed skorzystaniem z imiennej propozycji ich nabycia, powód przeszedł badanie profilu inwestycyjne klienta — (...) dla funduszy inwestycyjnych. W dniu 15 września 2016 r. powód przelał na rzecz T. Stabilny dochód (...) kwotę 2.999 zł. Powód w listopadzie 2016 r. uzyskał zwrot pieniędzy z funduszu. Powód był zadowolony z efektów.
Powód poprosił E. Z., aby skontaktowała się z nim w przypadku, gdyby miała „ciekawą ofertę”. Powód i E. Z. byli w stałym kontakcie. Co dwa tygodnie pracownik kontaktował się z powodem, informując, że aktualnie nie ma nic do zaproponowania. Zdarzało się, że powód również dzwonił do swojego doradcy. E. Z. w rozmowie telefonicznej powiedziała powodowi, że jeśli pojawi się na rynku ciekawa oferta, to poinformuje go o tym. Powód miał plany, aby kupić dzieciom mieszkania i postanowił, że zainwestuje pieniądze w fundusz, który przyniesie zysk. Na przełomie listopada i grudnia 2016 r. E. Z. skontaktowała się z powodem, informując go, że być może pod koniec roku pojawi się oferta, gdzie pieniądze będą oprocentowane w wysokości 6% w skali roku lub więcej i że wszystko jest zależne od „operatywności chłopców” z funduszu T.. Informacja przekazana przez E. Z. wzbudziła zainteresowanie u powoda.
W dniu 22 grudnia 2016 r. E. Z. przeprowadziła badanie profilu inwestycyjnego klienta - (...) dla funduszy inwestycyjnych ( (...) i (...)). Powód podał, iż posiada wiedzę o inwestowaniu w fundusze inwestycyjne, którą zdobył w wyniku zainteresowania rynkiem finansowym, posiada doświadczenie w inwestowaniu w fundusze inwestycyjne, poprzez inwestowanie w nie krócej niż rok, a także iż inwestuje w fundusze inwestycyjne co najmniej raz w roku, a dotychczas zainwestował co najmniej 1.000.000 zł. Na podstawie udzielonych odpowiedzi jako odpowiednie dla powoda zostały wskazane produkty: rachunki oszczędnościowe, lokaty terminowe oraz produkty standaryzowane z gwarancją zysku. Powodowi został przyznany status klienta detalicznego w rozumieniu art. 3 ust. 39c ustawy z 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. nr 183, poz. 1538, ze zm.). Powód w chwili przeprowadzanego badania nie znał zasad działania funduszy. Nie wiedział, czym się różnią fundusze zamknięte od innych funduszy. E. Z. uczestniczyła w wypełnianiu przez niego ankiety, dzięki czemu powód udzielił odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada za wynik funduszu inwestycyjnego. E. Z. tego samego dnia przeprowadziła z powodem również ankietę badania profilu ryzyka inwestycyjnego. Powód podał w niej, że nie akceptuje strat z inwestycji, a od inwestycji oczekuje, aby realizowała cel ochrony realnej wartości majątku. W części dotyczącej celów inwestycyjnych przy pytaniu dotyczącym oczekiwań powoda, co do celów realizowanych przez inwestycję, powód wybrał wariant: „ochrona realnej wartości kapitału”. Powód otrzymał status inwestora defensywnego. Pozwany bank oświadczył przy tym, że usługa doradztwa inwestycyjnego jest dla powoda nieodpowiednia. Tego typu ankiety były przeprowadzane tylko z klientami chcącymi skorzystać z produktów, które są obarczone ryzykiem. E. Z. informowała powoda, że warto dokonać dywersyfikacji środków.
E. Z. umówiła spotkanie z powodem na 22 grudnia 2016 r. o godz. 9.00 w oddziale banku (...) S.A. w B., w spotkaniu brał udział również syn powoda, który miał zostać ustanowiony przez powoda jego pełnomocnikiem. Przed spotkaniem powód poinformował syna, że idą do banku podpisać dokumenty odnośnie zainwestowania pieniędzy w fundusz T., przy tym powód podał dokładną kwotę, którą chce zainwestować. E. Z. zaprosiła powoda wraz z jego synem do oddzielnego pokoju. Tam udzieliła powodowi informacji, że jest szansa na to, co przedstawiła wcześniej w rozmowie telefonicznej, tj. szansa na zapisanie na certyfikaty. E. Z. miała wcześniej przygotowane wszystkie dokumenty, poza pełnomocnictwem dla syna powoda, które wydrukowała podczas spotkania. W czasie spotkania powód podkreślał, że zależy mu, by jego pieniądze były bezpieczne. E. Z. zapewniała, że wie o tym i stwierdzała, że pieniądze będą bezpieczne, że ich wartość będzie powiększona o minimum 6% w skali roku, gdyż spółka (...) jest w pełni zależna od banku (...). Powód 3 razy upewniał się, czy jest to bezpieczne rozwiązanie i za każdym razem E. Z. mówiła powodowi, że jego pieniądze będą bezpieczne. E. Z. mówiła o gwarancji zysku. Z przeprowadzonych w czasie spotkania wyliczeń wynikało, że na jeden certyfikat jest potrzebna kwota 180.000 zł. Powód poprosił syna, by wypłacił większą ilość pieniędzy. W tym czasie powód podpisywał dokumenty. W czasie wypełniania dokumentów dla powoda było ważne, że może liczyć na 6% zysku.
W czasie spotkania w dniu 22 grudnia 2016 roku został sporządzony zapis na Certyfikaty (...) i powód od razu złożył dyspozycję nabycia certyfikatów. Pismem z dnia 11 stycznia 2017 r. (...) Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty poinformował powoda o potwierdzeniu otrzymania wpłaty oraz o przydziale 17 certyfikatów inwestycyjnych. Wartość nabytych certyfikatów inwestycyjnych wynosiła 3.218.000 zł. W czerwcu 2018 r. powód dowiedział się o znaczącym spadku wartości certyfikatów. W grudniu 2018 r. powód złożył reklamację do pozwanego, domagając się wyjaśnień oraz zwrotu utraconych środków z uwagi na to, że nie otrzymał kolejnej transzy za wykup certyfikatów. W odpowiedzi pozwanego z dnia 27 grudnia 2018 r. pozwany nie uwzględnił zarzutów powoda.
Pismem z dnia 18 lutego 2019 r. powód złożył wniosek o interwencję w sprawie do Rzecznika (...). Pismem z dnia 27 czerwca 2019 r. Rzecznik (...) poprosił pozwanego o udzielenie wyjaśnień w sprawie. Pismem z dnia 1 sierpnia 2019 r. pozwany bank stwierdził, że ostrzegał na piśmie powoda, że z uwagi na wyniki przeprowadzonej ankiety profilu inwestycyjnego klienta, zakup certyfikatów funduszu inwestycyjnego zamkniętego jest dla niego nieodpowiedni oraz wskazał, że na 30 czerwca 2019 r. bieżąca wycena certyfikatu funduszu to 963.447,55 zł, tj. spadek o 62,19% w stosunku do ceny emisyjnej. Według stanu na ten dzień łączna nie skapitalizowana strata klienta na dotychczas niewykupionych certyfikatach funduszu to 1.584.952 zł. Pismem z dnia 1 października 2019 r. Rzecznik (...) wezwał bank do udzielenia dodatkowych wyjaśnień. Pismem z dnia 7 listopada 2019 r. bank wskazał, że według niego klient mógł nabywać fundusze inwestycyjne, nawet jeśli w efekcie badania adekwatności okazały się one nieodpowiednie.
Powyższe ustalenia nie były sporne i wynikały ze zgormadzonych w sprawie I C 524/20 dowodów w postaci między innymi: regulaminu -k. 96-100, badania profilu inwestycyjnego – k. 144, zapisów na certyfikaty inwestycyjne – k. 145-145 v, imiennej propozycji nabycia certyfikatów – 146, dyspozycji dotyczącej funduszy inwestycyjnych zamkniętych - k. 149.
Powód w dniu 22 grudnia 2016 roku przelał na inwestycję w postaci nabycia certyfikatów kwotę 3.128.000 zł.
(dowód: lista transakcji -k. 50)
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy podkreślić, że w sprawie toczyło się już postępowanie z tego samego stosunku prawnego, oparte na tych samych, co przytaczane przez powoda w niniejszym postępowaniu podstawach faktycznych.
Wbrew twierdzeniom pozwanego rozstrzygnięcie zapadłe w poprzedniej sprawie jest wiążące dla Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, co do oceny zasadności roszczeń. Powód w celu ochrony swojego majątku wytoczył w pierwszej kolejności powództwo jedynie o część poniesionej przez niego szkody – tj. o kwotę 100.000,00 zł. Jego celem (prawnie dopuszczalnym) było uzyskanie wyroku orzekającego o zasadzie odpowiedzialności strony pozwanej, bez angażowania dużych środków pieniężnych w wieloletni proces sądowy. Tego rodzaju postępowanie, biorąc pod uwagę wartość szkody poniesionej przez powoda jest, zdaniem Sądu, uzasadnione.
Zgodnie z brzmieniem art. 365 §1 k.p.c. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Natomiast art. 366 k.p.c. stanowi, iż wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. Oba te przepisy wyrażają dwa aspekty prawomocności materialnej orzeczenia. Powaga rzeczy osądzonej (art. 366 k.p.c.) stanowi negatywny aspekt tej prawomocności, będąc negatywną i bezwzględną przesłanką procesową, której zaistnienie - co ma miejsce w razie tożsamości przedmiotowej i podmiotowej zakończonego prawomocnie procesu i kolejnego postępowania - wyłącza dopuszczalność orzekania w sprawie i prowadzi do odrzucenia pozwu (art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c.), ewentualnie - jeżeli zaistniała dopiero w toku postępowania - prowadzi do jego umorzenia jako niedopuszczalnego (art. 355 k.p.c.). Moc wiążąca orzeczenia (art. 365 § 1 k.p.c.) wyraża natomiast pozytywny aspekt prawomocności materialnej i przejawia się w tym, że sąd w kolejnym postępowaniu zobowiązany jest przyjąć, iż istotne z punktu widzenia zasadności żądania zagadnienie prawne (kwestia wstępna) kształtuje się tak, jak to zostało rozstrzygnięte w prawomocnym wyroku (wyrok SN z 24.04.2024 r. (...) 48/22).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego zarysowała się rozbieżność w przedmiocie przestankowego związania sądu podjętym w poprzednim procesie rozstrzygnięciem co do zasady odpowiedzialności w przypadku dochodzenia świadczenia częściami. Najnowszy kierunek zakłada takie związanie, starsze orzeczenia akcentują, iż sąd nie jest związany zarówno ustaleniami faktycznymi poczynionymi w innej sprawie, jak i poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego wyroku.
W wyroku z dnia 14 listopada 2012 roku (II PK 188/12) Sąd Najwyższy stwierdził, że chociaż powagą rzeczy osądzonej objęta jest w zasadzie jedynie sentencja wyroku, a nie jego uzasadnienie, to powaga rzeczy osądzonej rozciąga się również na motywy wyroku w takich granicach, w jakich stanowią one konieczne uzupełnienie rozstrzygnięcia, niezbędne dla wyjaśnienia jego zakresu. W szczególności powagą rzeczy osądzonej mogą być objęte ustalenia w takim zakresie, w jakim indywidualizują one sentencję jako rozstrzygnięcie o przedmiocie sporu i w jakim określają one istotę danego stosunku prawnego. Chodzi jednak tylko o elementy uzasadnienia dotyczące rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, w których sąd wypowiada się w sposób stanowczy, autorytarny o żądaniu. Tak zwanej prekluzji ulega więc tylko ten materiał procesowy, który dotyczy podstawy faktycznej w zakresie hipotezy normy materialnoprawnej zastosowanej przez sąd, natomiast twierdzenia i dowody dotyczące innej podstawy prawnej są dla konkretnej sprawy obojętne.
W razie dochodzenia świadczenia częściami, sąd związany jest przesłankowo podjętym w poprzednim procesie rozstrzygnięciem co do zasady odpowiedzialności zarówno w przypadku rozstrzygnięć pozytywnych, jak i negatywnych - o ile nie doszło do zmian w okolicznościach faktycznych lub prawnych sprawy (poz. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18.07.2018 r., I CSK 323/18). W sprawie o dalszą, ponad prawomocnie uwzględnioną, część świadczenia z tego samego stosunku prawnego sąd nie może w niezmienionych okolicznościach odmiennie orzec o zasadzie odpowiedzialności pozwanego (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29.03.1994 r., III CZP 29/94, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.03.2006 r., IV CSK 89/05, OSNC 2007, nr 1, poz. 15).
Na uwagę zasługuje orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2023 r. ( (...) 346/23), w którym Sąd Najwyższy wyraził następujące stanowisko, podzielane przez Sąd orzekający w niniejszej sprawie: „Trzeba wskazać, że obowiązujące w Polsce przepisy prawa nie regulują wprost kwestii rozdrabniania roszczenia materialnoprawnego przez dochodzenie jego części w odrębnych procesach. Przy istnieniu zasady dyspozycyjności i wynikającego z niej związania sądu zakresem zgłoszonego przez powoda żądania, a także przy niewprowadzeniu do kodeksu postępowania cywilnego ogólnego zakazu rozdrabniania roszczeń, w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się na ogół, że takie rozdrabnianie jest dopuszczalne, upatrując w tym m.in. możliwość wszczęcia procesu próbnego, którego skuteczność może być wątpliwa co do samej zasady, a także umożliwienia dochodzenia części roszczenia ze względu np. na wysokie koszty związane z łącznym dochodzeniem całości roszczenia. Taki proces częściowy ma na celu - podobnie zresztą jak np. proces o ustalenie - wyjaśnienie miedzy stronami czy istnieje między nimi stosunek materialnoprawny, z którego wynika usprawiedliwione co do zasady, choć dochodzone jedynie w części, roszczenie powoda. Gdyby dopuszczalne było w kolejnym procesie dokonanie rozbieżnej oceny co do istnienia tego stosunku materialnoprawnego, przy niezmienionych okolicznościach sprawy, to sytuację taką należałoby ocenić jako co najmniej niewłaściwą, nie mówiąc już o zaprzeczeniu idei sądowego wymiaru sprawiedliwości. Trudno bowiem o akceptację sytuacji, w której tożsame stany faktyczne w zakresie w zasadzie tego samego roszczenia, byłyby rozstrzygane odmiennie przez różne sądy. Między innymi z tego powodu ukształtowano w polskim procesie cywilnym zasadę związania sądu prawomocnym orzeczeniem innego sądu (art. 365 § 1 k.p.c.). W myśl tej zasady eliminowane jest m.in. ryzyko ewentualnej merytorycznej sprzeczności wyroków, które mogą zapaść w kilku sprawach co do poszczególnych części tego samego roszczenia materialnoprawnego. Zasada ta oznacza brak możliwości zignorowania zarówno ustaleń faktycznych stanowiących bezpośrednio podstawę rozstrzygnięcia, jak i jego podstawy prawnej. Nie jest dopuszczalne odmienne ustalenie zaistnienia, przebiegu i oceny istotnych dla danego stosunku prawnego zdarzeń faktycznych w kolejnych procesach sądowych między tymi samymi stronami, chociażby przedmiot tych spraw się różnił. Zakazane jest również prowadzenie postępowania dowodowego na okoliczności podważające ustalenia faktyczne zawarte w wiążącym orzeczeniu (zob. wyroki SN: z 14 maja 2021 r., (...) 50/21; z 20 stycznia 2011 r., I UK 239/10; z 20 maja 2011 r., IV CSK 563/10; z 7 kwietnia 2011 r., I PK 225/10; z 5 października 2012 r., IV CSK 67/12; z 20 listopada 2014 r., V CSK 6/14; z 27 czerwca 2014 r., V CSK 433/13; z 9 stycznia 2019 r., I CSK 708/17). Związanie orzeczeniem sądu rozciąga się na te ustalenia faktyczne zawarte w jego uzasadnieniu, na podstawie których bezpośrednio sąd zindywidualizował normę prawną, czemu dał wyraz w rozstrzygnięciu (zob. np. wyroki SN: z 19 października 2012 r., V CSK 485/11; z 20 listopada 2014 r., V CSK 6/14; z 16 maja 2013 r., IV CSK 624/12; z 7 grudnia 2017 r., V CSK 197/17). Prawomocność orzeczenia sądu jest podstawą jego mocy wiążącej, która charakteryzuje się tym, że nikt nie może negować faktu istnienia orzeczenia i jego określonej treści – jest to pozytywny aspekt prawomocności materialnej orzeczenia sądowego przejawiający się w jego mocy wiążącej jako określonego przymiotu prawnego rozstrzygnięcia zawartego w treści orzeczenia. Skutek materialnoprawny prawomocnego orzeczenia oznacza, że prawomocne orzeczenie odpowiada rzeczywistemu stanowi prawnemu, potwierdza go i czyni go niewątpliwym. Jeśli zatem dane zagadnienie prawne zostało prawomocnie rozstrzygnięte w pierwszym procesie, stanowi kwestię wstępną (prejudycjalną) w innym procesie. Związanie prawomocnym wyrokiem oznacza m.in., że sąd obowiązany jest uznać, iż kwestia prawna, która była już przedmiotem rozstrzygnięcia w innej sprawie, a która ma znaczenie prejudycjalne w sprawie przez niego rozpoznawanej, kształtuje się tak, jak przyjęto w prawomocnym wcześniejszym wyroku i w późniejszym procesie kwestia ta nie może być już ponownie badana.
Mając na uwadze powyższe rozważania, należało uznać, iż wyroki (zarówno Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim sygn. akt I C 524/20 jak i Sądu Apelacyjnego w Łodzi I ACa 410/21) wydane w poprzednio wytoczonej przez powoda przeciwko pozwanemu sprawie są wiążące dla Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę. Skoro zatem w poprzednim postępowaniu sądowym przesądzona została zasadność zrekompensowania części szkody powodowi, w niezmienionym stanie faktycznym i uwzględniając iż obecnie wytoczone powództwo opiera się na tym samym stosunku prawnym, Sąd nie mógł orzec odmiennie niż uczyniono to w poprzednim postępowaniu. Zatem wiążące jest, że pozwany dopuścił się deliktu w postaci bezprawnego zaoferowania powodowi i doprowadzenia powoda do tego że ten dnia 22 grudnia 2016 roku zainwestował kwotę 3.128.000 zł, którą powód miał odzyskać dnia 30 listopada 2020 roku. Ustalono, że działanie pozwanego miało charakter bezprawny i pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą powoda, który nie otrzymał zwrotu w pełnej wysokości inwestowanej kwoty. Z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego wynika, że strony łączyła umowa o świadczenie usług przyjmowania i przekazywania zleceń w zakresie certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez fundusz inwestycyjny. Jest to czynność maklerska, o których mowa w art. 69 ust. 2 pkt 1 i 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowym w brzmieniu obowiązującym w dacie tych czynności (tj. Dz.U. z 2014 r. poz. 94 ze zm.). Jak stanowił ten przepis działalność maklerska, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 3 i art. 70, obejmuje wykonywanie czynności polegających m. in. na: przyjmowaniu i przekazywaniu zleceń nabycia lub zbycia instrumentów finansowych (pkt 1) oraz oferowaniu instrumentów finansowych (pkt 6).
W stanach faktycznych podobnych do tego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, podstawę odpowiedzialności banku pośredniczącego w zakupie certyfikatów inwestycyjnych opiera się bądź to na odpowiedzialności z tytułu nienależytego wykonania umowy doradztwa inwestycyjnego (tzw. odpowiedzialność kontraktowa z art. 471 k.c.), bądź to na odpowiedzialności deliktowej pracownika banku rekomendującego klientowi zainwestowanie w certyfikaty inwestycyjne, pomimo realnego ryzyka poniesienia straty przez klienta i niepoinformowania go o tym lub też wprowadzenia w błąd co do pewności osiągnięcia określonych zysków (art. 430 w zw. z art. 415 k.c.) bądź to na naruszeniu praktyk rynkowych poprzez niepoinformowanie przez pośrednika klienta o ryzyku finansowym lub tzw. misselingu (czyli oferowania produktów niedostosowanych do potrzeb konsumenta).
Zgodnie z oceną prawną wyrażoną przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 lutego 2022 roku I ACa 410/21 trafna jest kwalifikacja roszczeń powoda w kontekście odpowiedzialności deliktowej (na podstawie art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c.).
Powtarzając za Sądem Apelacyjnym - pozwany Bank, działając poprzez swoich pracowników, w tym E. Z., naruszył modelowy obowiązek dołożenia wszelkich starań w zakresie bezpieczeństwa powierzonych mu środków pieniężnych i podwyższonej profesjonalnej staranności. Szczególnie w obliczu bezspornej okoliczności, że powód występował w relacji ze stroną pozwaną, jako klient detaliczny i konsumentem. Pozwany bank wytworzył w powodzie, racjonalne i życiowo uzasadnione, przekonanie o zwiększeniu bezpieczeństwa środków finansowych zgromadzonych na jego rachunku bankowym i bezpieczeństwie podejmowanych przez powoda decyzji finansowych. Powód mógł przypuszczać, że bank aktywnie, rzetelnie i prawidłowo będzie oceniał jego umiejętności i doświadczenie inwestorskie, a nie będzie ograniczał się tylko do roli informacyjnej. Przeświadczenie to było dodatkowo wzmocnione faktem przeprowadzenia przez bank badania profilu inwestycyjnego powoda. Doszło zatem do naruszenia zaufania jakim powód obdarzał pozwany bank oraz obowiązku banku informowania klientów o rodzajach i warunkach świadczonych usług, wyjaśniania różnic pomiędzy poszczególnymi oferowanymi usługami i produktami ze wskazaniem zarówno korzyści, które dana usługa lub produkt zapewniają, jak również związanego z nimi ryzyka, umożliwiając klientowi dokonanie świadomego wyboru. W tym wypadku zachowanie banku było wprost wprowadzające klienta w błąd. Co więcej pracownica banku (...) – pomimo przeprowadzenia u powoda badania jego profilu inwestycyjnego i jego wyniku (powód uzyskał miano inwestora defensywnego), zawarła w imieniu banku z powodem umowę nieodpowiadającą ani oczekiwaniom klienta-powoda ani jego profilowi inwestycyjnemu. Nie przeprowadzono również w toku inwestycji żadnych dodatkowych badań profilu powoda, który pozwoliłyby na dostosowanie produktów inwestycyjnych banku do oczekiwań i predyspozycji powoda. Powyższe zachowania nosiło cechy misselingu.
Takie działania i zaniechania niewątpliwie świadczą o niezachowaniu obowiązku należytej staranności, a zatem są zachowaniem zawinionym. Należy podkreślić, że nawet najmniejszy stopień winy (culpa levissima) uzasadnia nałożenie na sprawcę obowiązku naprawienia szkody. Tym samym naruszenie tego obowiązku stanowi winę w rozumieniu art. 415 k.c. i może stanowić podstawę odpowiedzialności na podstawie art. 430 k.c.
Bezprawność działania należy rozumieć jako sprzeczność działania z obowiązującym porządkiem prawnym, obejmującym normy powszechnie obowiązujące jako reguły postępowania wyznaczone przez nakazy i zakazy wynikające z norm prawa pozytywnego oraz nakazy i zakazy wynikające z zasad współżycia społecznego, dobrych praktyk etc. W przedmiotowej sprawie, zdaniem Sądu, norm takich należy poszukiwać także w zasadach rządzących postępowaniem przedsiębiorcy, jakim jest pozwany bank w stosunku z konsumentem. Można sięgnąć choćby do ustawy dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 845), która zabrania przedsiębiorcom stosowania nieuczciwych praktyk w zakresie oferowanych konsumentom produktów, przy czym przez produkty należy rozumieć nie tylko towary, ale też usługi, prawa i obowiązki wynikające ze stosunków cywilnoprawnych. Propozycją nabycia produktu jest przy tym informacja handlowa określająca jego cechy, która bezpośrednio wpływa lub może wpływać na podjęcie przez konsumenta decyzji dotyczącej umowy. Co więcej zaniechaniem wprowadzającym w błąd może być zatajenie lub nieprzekazanie w sposób jasny lub jednoznaczny istotnych informacji dotyczących produktu we właściwym czasie.
Analiza stanu faktycznego przedmiotowej sprawy, w kontekście przywołanych wyżej regulacji jednoznacznie wskazuje, iż doszło po stronie pozwanego do zastosowania nieuczciwych praktyk. Bank jako przedsiębiorca bowiem nie wykazał, wbrew treści art. 13 tejże ustawy, by dana praktyka rynkowa nie stanowiła nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd. W sytuacji dokonania owej nieuczciwej praktyki rynkowej, konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony miał prawo żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych (art. 12 ust. 1 pkt 4 tejże ustawy). Przepis ten daje konsumentowi bardzo szerokie uprawnienia. Dodatkowo nie wymaga on wprowadzenia w błąd konkretnego konsumenta, ale samej możliwości takiego skutku, przy zastosowania zobiektywizowanego wzorca. Intencją ustawodawcy było przyznanie najszerszego katalogu roszczeń konsumentowi, którego interes ekonomiczny został zagrożony lub naruszony przez nieuczciwą praktykę rynkową.
Podkreślić także należy, że art. 4 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, posługuje się klauzulą generalną "dobrych obyczajów". Pojęcie to ma charakter niedookreślony i ocenny; wymaga dokonania ich wykładni w każdej sprawie indywidualnie, z uwzględnieniem celu umowy, charakteru stosunku zobowiązaniowego, jak również zwyczajów i norm przyjętych w konkretnej dziedzinie aktywności gospodarczej (jest to szczególnie istotne w takich dziedzinach, które wytworzyły własne wzorce etyczne postępowania wobec konsumentów - takich jak bankowość, działalność ubezpieczeniowa itp.).
Podstawowym elementem przyjętych w obrocie gospodarczym dobrych obyczajów jest zasada lojalności, uczciwości i szacunku wobec kontrahenta; sprzeczne z dobrymi obyczajami będą więc takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy klienta, wprowadzenia go w błąd co do realnych obciążeń i ryzyk związanych z umową oraz co do tego, jakie świadczenia na swoją rzecz zastrzegł przedsiębiorca. Z przepisem tym koresponduje art. 5. ust. 1 tejże ustawy wskazujący na to, że praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu pozwanej z pewnością można przypisać nieuczciwą praktykę rynkową, a wobec tego powód na mocy art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, miał także prawo domagać się naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. Zgodnie z treścią ww. artykułu w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu. (por. wyrok SO w Warszawie z dnia 21.03.2024r. I C 850/21).
Na gruncie przepisów dotyczących odpowiedzialności deliktowej konieczne jest, aby istniał normalny związek przyczynowy między zachowaniem bezpośredniego sprawcy (wykonawcy czynności) a szkodą. Zachowanie sprawcy, aby rodziło odpowiedzialność powierzającego, musi pozostawać w funkcjonalnym związku z czynnością, której wykonanie mu powierzono. Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. chodzi o normalne następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła. Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować, jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego przyczyną ze zjawiskiem określonym, jako skutek. Normalnymi następstwami zdarzenia, z którego wynikła szkoda, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie jest w ogóle w stanie wywołać i w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego zbiegu okoliczności, z reguły je wywołuje.
W ocenie Sądu (podzielającego przy tym zapatrywanie Sądu Apelacyjnego w Łodzi wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 lutego 2022 roku) taki związek zachodzi w tej sprawie. Bank poprzez pracowników, zamiast minimalizować ryzyko i dążyć do tego, aby było ono podejmowane przez powoda w sposób świadomy i transparentny, by było adekwatne do jego gotowości podejmowania ryzyka ekonomicznego, spowodował odwrotne zachowania powoda. Powód nigdy wcześniej, nie licząc okresu wrzesień - listopada 2016 r., nie dokonywał tego typu inwestycji. Powód nie akceptował i nie godził się na ryzyko związanego z certyfikatami inwestycyjnymi. Strona pozwana zamiast podjąć adekwatne środki w celu „mitygowania” ryzyka jeszcze przed zawarciem umowy z 15 września 2016 r., ponowiła dedykowane powodowi zaproszenie do zakupu certyfikatów inwestycyjnych, czym spowodowała u niego szkodę majątkową.
Jak stanowi art. 361 § 2 k.c. naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.
Zarówno strata, jak i utrata korzyści, może polegać na zmniejszeniu aktywów lub powiększeniu pasywów poszkodowanego.
Wnioskowanie dotyczące utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny. W orzecznictwie zwraca się uwagę, że zasądzenie odszkodowania za utracone korzyści uzależnione jest od wykazania przez poszkodowanego graniczącego z pewnością stopnia prawdopodobieństwa, że uzyskałby te korzyści (wyr. SN z 21.6.2002 r., IV CKN 382/00, MoP 2003, Nr 1, s. 33; wyr. SN z 3.10.1979 r., II CR 304/79, OSNCP 1980, Nr 9, poz. 164; wyr. SN z 28.1.1999 r., III CKN 133/98, L.; wyr. SN z 28.4.2004 r., III CK 495/02, L.; wyr. SN z 22.4.2015 r., III CSK 256/14, L.).
Niewątpliwie szkodą powoda jest kwota uiszczona przez niego na poczet nabycia certyfikatów emitowanych przez fundusz. Jest to bowiem realna wartość majątkowa, jaką utracił powód. W wyniku dokonanych częściowych pięciu wykupów certyfikatów, jak również przy uwzględnieniu należności zasądzonej przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie o sygn. akt I C 524/20 w kwocie 100.000,00 zł, Sąd uznał za uzasadnione żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz pozostałej kwoty, tj. 1.113.415,31 zł (3.128.000 zł – 100.000 zł - 1.914.584,69 zł).
Nie można przy tym zgodzić się z argumentacją pozwanego, jakoby zasądzona wyrokiem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie o sygn. akt I C 524/20 kwota 100.000,00 zł stanowiła całość przysługującego powodowi odszkodowania. W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny w Łodzi nie przesądził, że powodowi w ramach odszkodowania należy się jedynie kwota 100.000 zł. Sąd Apelacyjny wyraźnie wskazał, że „powód swoją stratę na zakupionych certyfikatach inwestycyjnych oszacował na kwotę 1.584.952 zł według stanu na dzień 30 czerwca 2019 roku. Kwota ta nie była kwestionowana. Jednakże w przedmiotowym postępowaniu dochodził jedynie naprawienia szkody w wysokości w 100.000 zł.” Co już zostało wcześniej omówione, powód w istocie dokonał podzielenia swojego roszczenia, najpierw wytaczając powództwo o kwotę 100.000,00 zł. Nie ulega wątpliwości, że intencją powoda w poprzedniej sprawie było uzyskanie zaspokojenia roszczenia w części, przy zachowaniu drogi do dalszego dochodzenia swoich roszczeń w przypadku uznania zasady odpowiedzialności pozwanego. Należy również wziąć pod uwagę kwestię postępowania pojednawczego, jakie zostało zainicjowane przez powoda w kwietniu 2021 roku. Chronologia zdarzeń wskazuje, że powód wystąpił z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej w trakcie trwania procesu o zapłatę wytoczonego w sprawie I C 524/20. Takie działanie powoda miało na celu przerwanie biegu przedawnienia całości roszczeń o naprawienie szkody, jakie przysługiwały mu wobec banku. Z uwagi na wysokość roszczeń powoda, w dbałości o swoje finanse, powód chciał w pierwszej kolejności uzyskać wyrok de facto przesądzający o zasadnie odpowiedzialności banku, by w dalszej perspektywie czasowej (w zależności od wyniku procesu) podjąć decyzję o dochodzeniu od banku pozostałych kwot.
Nie ma również racji pozwany oczekując zastosowania art. 322 k.p.c. Przepis ten dotyczy sytuacji, gdy ścisłe udogodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione. W zakresie roszczenia dotyczącego zwrotu kwoty inwestycji powoda w certyfikaty inwestycyjne szkoda została wyliczona i odpowiada ona wysokości różnicy między kwotą inwestycji w certyfikaty a kwotami częściowych wykupów certyfikatów oraz zwrotem kwoty zasądzonej wyrokiem sprawie I C 524/20.
Nie ma także racji strona pozwana oczekując uznania, że powód przyczynił się do powstania szkody poprzez inwestowanie w ryzykowne instrumenty finansowe i brak dywersyfikacji inwestowania posiadanych środków pieniężnych. W ocenie Sądu nie można mówić o przyczynieniu się powoda do powstania szkody, które miałoby zmniejszać wysokość zasądzonej kwoty, deliktu bowiem dopuścił się Bank, a charakterystyka tego deliktu wyklucza możliwość przypisania powodowi przyczynienia w rozumieniu art. 362 k.c.
Nie niweczy roszczenia powoda fakt posiadania przez powoda w dalszym ciągu części niewykupionych certyfikatów inwestycyjnych. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.) mimo znacznego upływu terminu wykupu tych certyfikatów fundusz ich nie wykupił (i niepewność dalszego wykupu), co oznacza realną szkodę powoda podlegająca kompensacie przez pozwanego.
O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c.
Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
Niezwłoczne spełnienie świadczenia oznacza jego spełnienie bez nieuzasadnionej zwłoki (w normalnym toku rzeczy). O tym, czy świadczenie zostało spełnione niezwłocznie, a zatem należycie, rozstrzygają okoliczności konkretnego przypadku, oceniane zgodnie z ogólną zasadą art. 354 k.c. Termin spełnienia świadczenia dochodzonego przez powoda nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, w związku z czym świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu pozwanego do wykonania przy czym w niniejszej sprawie funkcję wezwania Banku do zapłaty pełniło doręczenie pozwanemu odpisu pozwu.
Dopiero bowiem w pozwie powód skonkretyzował kwotę, jakiej żąda pod pozwanego. Za datę wymagalności odsetek Sąd uznał dzień następny po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu.
W zakresie pozostałych dochodzonych przez powoda roszczeń obejmujących: - kwotę skapitalizowanych odsetek, 2- kwotę gwarantowanego 6% zysku, naliczanego corocznie w dacie umówionego wykupu, 3- kwotę odpowiadającą kosztom postępowania pojednawczego wszczętego przez powoda przed Sądem Rejonowym Katowice-Zachód w Katowicach I Co 149/21/4/z, Sąd uznał, iż nie stanowią one elementów szkody powoda.
W zakresie skapitalizowanych odsetek oraz kwoty odpowiadającej 6% zysku, ewentualną odpowiedzialność za tego rodzaju uszczerbek w majątku powoda może ponosić fundusz inwestycyjny. To on bowiem odpowiada za to, że certyfikaty inwestycyjne nie zostały wykupione w ustalonych terminach wykupu a nadto to on zarządza funduszem w taki sposób, by możliwe do uzyskania były jak największe zyski. Bank w tym wypadku nie był gwarantem zysku lecz jedynie pośrednikiem w nabyciu certyfikatów – utrata gwarantowanego zysku pozostaje bez związku z zarzucanym pozwanemu czynem, który dotyczy przecież straty spowodowanej inwestycją w niebezpieczny instrument finansowy. Osiągnięcie zysku, nawet gdyby Bank zachował się prawidłowo - nie było gwarantowane i pewne. Powód oczekuje, by ryzyko osiągnięcia tego zysku poniósł Bank, ale podkreślić należy, że powód wiedział, że jest to inwestycja ryzykowana, a nadto, powtarzając za Sądem Apelacyjnym z uzasadnienia wyroku z dnia 14 lutego 2022 roku (str. 32 uzasadnienia) inwestycje ekonomiczne zawsze są obarczone ryzykiem niepowodzenia, nawet jeśli w pełni odpowiadają potrzebom klienta, a zysk ekonomiczny nie jest kategorią gwarantowaną nawet przy zachowaniu przez bank najwyższej profesjonalnej staranności i rzetelności działania, na efekt wartości nabytych certyfikatów miał niewątpliwie wpływ cały szereg czynników w części niedookreślonych i niezidentyfikowanych, niemożliwych do ustalenia w toku postępowania dowodowego.
Odnosząc się zaś do dochodzonych przez powoda kwot stanowiących koszty zawezwania pozwanego do próby ugodowej, Sąd wprawdzie zdaje sobie sprawę, że powód wszczynając postępowanie pojednawcze chciał przerwać bieg przedawnienia (gdyż w tym czasie wyrok wydany w sprawie I C 524/20 nie był jeszcze prawomocny), jednak w ocenie Sądu są to roszczenia zbyt daleko idące i nie stanowią elementu szkody podlegającej naprawieniu przez pozwanego w rozumieniu art. 361 § 2 k.c.. Bank nie może ponosić odpowiedzialności za wszelkie szkody, jakie poniósł powód w związku z zakupem certyfikatów inwestycyjnych. Należy także zwrócić uwagę, że w sytuacji w której w toku pozostawał proces sądowy o zapłatę 100.000,00 zł, zawarcie ugody czy też podjęcie jakichkolwiek rozmów ugodowych w celu całościowego uregulowania stosunków stron niniejszego postępowania było możliwe w toku procesu.
W zakresie roszczenia o zasądzenie kwoty 664.434,35 zł, cofniętego przez powoda w toku postępowania na podstawie art. 355 k.p.c. w zw. z art. 203 § 1 i 4 k.p.c. umorzono postępowanie.
Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu stanowił przepis art. 100 k.p.c. i art. § 1 1 k.p.c. Na koszty postępowania w niniejszej sprawie składają się następujące kwoty:
- po stronie powoda: 142.214,00 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 15.000,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (zgodnie z §2 pkt 8 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, tj. łącznie 157.231,00 zł;
- po stronie pozwanego: 15.000,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, tj. łącznie 15.017,00 zł.
Łączne koszty postępowania wyniosły zatem 172.248,00 zł.
Powód wygrał w niniejszej sprawie w 39% (1.113.415,31 zł z dochodzonej łącznie kwoty 2.844.270,71 zł).
Z łącznej kwoty kosztów procesu 172.248 zł pozwanego obciąża kwota 90.054,28 zł (172.248 zł x 39 % -157.231 zł).
Sędzia SO Ewa Tomczyk
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Osoba, która wytworzyła informację: Ewa Tomczyk
Data wytworzenia informacji: