IV Ka 385/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2025-07-08
Sygn. akt: IV Ka 385/25
UZASADNIENIE
Apelacja obrońcy odniosła ten skutek, że w wyniku jej rozpoznania zaszła konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i umorzenia postępowania co do czynu przypisanego obwinionemu oraz przekazania Sądowi Rejonowemu sprawy do rozpoznania co do czynu zarzuconego obwinionemu. W toku postępowania w drugiej instancji ujawniono bowiem okoliczność stanowiącą tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą wymienioną w art. 104 § 1 pkt 7 kwp w zw. z art. 5 § 1 pkt 9 kpw – brak skargi uprawnionego oskarżyciela ( z tym zastrzeżeniem, że uchybienie to dotyczy jedynie czynu przypisanego obwinionemu w zaskarżonym wyroku, a nie czynu zarzuconego we wniosku o ukaranie, co do którego to czynu poddany kontroli instancyjnej wyrok nie zawiera żadnego rozstrzygnięcia).
Przechodząc do szczegółów - podstawowym problemem w tej sprawie jest problem braku tożsamości czynu zarzucanego we wniosku o ukaranie z czynem, który został przypisany obwinionemu.
Sąd Okręgowy stwierdza kategorycznie ( i wiąże tym poglądem prawnym Sąd pierwszej instancji, któremu jeszcze przyjdzie orzekać w tym procesie), że w tej konkretnej sprawie i w tych ustalonych okolicznościach nie ma możliwości przypisania obwinionemu w miejsce czynu zarzuconego we wniosku o ukaranie czynu opisanego jak w punkcie 1 zaskarżonego wyroku, albowiem jest to wyjście poza ramy skargi uprawnionego oskarżyciela. Poniżej zostanie to wykazane.
Art. 8 kpw odsyła do art. 14 kpk, zatem orzecznictwo i doktryna wypracowane na gruncie art. 14 § 1 kpk i dotyczące granic aktu oskarżenia mają w tej sprawie pełne zastosowanie. Dlatego poniżej Sąd Okręgowy sięgnie po te prejudykaty.
Tytułem teoretycznego wstępu przypomnieć należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że nie stanowi wyjścia poza granice oskarżenia i naruszenia tym samym zasady skargowości dokonanie odmiennych niż przyjęte w zarzucie ustaleń faktycznych co do tego samego zdarzenia, np. w zakresie daty czy okresu popełnienia przestępstwa, miejsca jego popełnienia, ilości i wartości przedmiotu przestępstwa, zachowania poszczególnych sprawców czy tożsamości osoby pokrzywdzonej przestępstwem przeciwko mieniu (zob. np. wyrok SN z dnia 4 stycznia 2006 r., IV KK 376/05, R-OSNKW 2006, poz. 35). Podnosi się także, że sąd nie jest związany opisem czynu zarzucanego, a po wyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności może i powinien nadać mu w wyroku dokładne określenie, które może odbiegać od opisu czynu przyjętego w akcie oskarżenia. Zmiana kwalifikacji prawnej dopuszczalna jest także w granicach oskarżenia i nie decyduje o tym zbieżność opisu czynu ze wszystkimi czynnościami sprawczymi mogącymi wchodzić w zakres danego zdarzenia . Tak więc ramy zakreślone w zarzucie aktu oskarżenia ( w wypadku wykroczeń wniosku o ukaranie) wyznaczają zakres tożsamości „zdarzenia historycznego”, które w zależności od konkretnej sytuacji faktycznej może być podciągnięte pod właściwy przepis prawa materialnego ( zob. postanowienie SN z dnia 19 października 2006 r., II KK 246/06).
O tym, czy sąd „utrzymał się” w wyroku skazującym w granicach skargi decyduje zatem ostatecznie tożsamość zdarzenia historycznego zarzucanego w skardze i przypisanego w wyroku. Zakres znaczeniowy terminu „zdarzenie historyczne” jest przy tym stosunkowo szeroki i obejmuje opisane w skardze zdarzenie faktyczne, w którego przebiegu oskarżyciel dopatruje się przestępstwa ( odpowiednio wykroczenia). Zdarzenie historyczne to pojęcie o szerszym znaczeniu aniżeli pojęcie „czynu” oskarżonego (odpowiednio obwinionego), polegającego na jego konkretnym działaniu lub zaniechaniu. Sąd zatem może inaczej pod względem faktycznym w porównaniu z twierdzeniami oskarżyciela, w szczególności zawartymi w akcie oskarżenia ( analogicznie we wniosku o ukaranie), dokonać ustaleń w sprawie, nadać inną, łagodniejszą lub surowszą kwalifikację prawną stosowną do ustalonego stanu faktycznego, który może być niezgodny z twierdzeniami oskarżyciela. Identyczność czynu jest wyłączona, jeśli w porównywalnych jego określeniach zachodzą tak istotne różnice, że według rozsądnej życiowej oceny nie można ich uznać za określenia tego samego zdarzenia faktycznego ( zob. postanowienie SN z dnia 29 kwietnia 2010 r., III KK 368/09, tak również M. Cieślak: Polska procedura karna, Warszawa 1971, s. 280).
Pomocniczo można w zakresie badania granic aktu oskarżenia stosować również tzw. test powtórnego oskarżenia, sprowadzający się do odpowiedzi na pytanie, czy w przypadku uznania, że czyn przypisany wychodziłby poza granice skargi uprawnionego oskarżyciela, możliwe będzie ponowne oskarżenie tej samej osoby o ten „nowy” czyn.
Podsumowując te teoretyczne rozważania, stwierdzić należy, że tożsamość czynu zarzucanego i przypisanego badana być powinna indywidualnie, w odniesieniu do konkretnych ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie, z odwołaniem do pojęcia zdarzenia historycznego i jego granic oraz do rozsądnej życiowej oceny, nie tylko przy tym Sądu i stron czy uczestników postępowania, ale i hipotetycznego postronnego obserwatora procesu ( tak w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego - Izba Karna z 2011-03-02, III KK 366/10, opubl: Krakowskie Zeszyty Sądowe rok 2011, Nr 9, poz. 30).
Przechodząc do konkretów - zdaniem Sądu Okręgowego w przedmiotowej sprawie nie można mówić o tożsamości zdarzenia historycznego zarzuconego we wniosku o ukaranie ze zdarzeniem przypisanym obwinionemu w wyroku. We wniosku o ukaranie oskarżyciel publiczny zarzucił obwinionemu, że:
-
-
w dniu 11 września 2024 roku o godzinie 10.00 w miejscowości S. (...), gmina M., na drodze publicznej prowadził pojazd marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) nie posiadając do tego uprawnienia, tj. wykroczenie z art. 94 § 1 kw.
Tymczasem w wyroku Sąd Rejonowy przypisał obwinionemu inny czyn, a mianowicie, po zastosowaniu zmian opisu, wychodzi na to, że przypisał mu, że obwiniony :
-
-
w dniu 15 września 2024 roku do godziny 12.11 na drogach publicznych na trasie z miejscowości R. do miejscowości W. prowadził pojazd mechaniczny nie posiadając do tego uprawnień, czym wyczerpał dyspozycję art. 94 § 1 kw (na marginesie - Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odwołuje się tu do notatki służbowej z k. 1 nie zauważając, że w dniu 15 września 2024 roku obwiniony poruszał się innym pojazdem niż w zarzuconym mu czynie, tj. O. (...) o numerze rejestracyjnym (...), a nie O. (...) o numerze rejestracyjnym (...)).
Co więcej – spójrzmy na to zdarzenie ( jak podpowiada w jednym z wyżej cytowanych prejudykatów Sąd Najwyższy ) oczami „hipotetycznego postronnego obserwatora”. Przecież z punktu widzenia każdego rozsądnego zewnętrznego obserwatora tych wydarzeń, chodzi o dwa różne zdarzenia historyczne:
-
-
jedno z nich polegało ( właściwie miało według oskarżyciela publicznego polegać) na tym, że obwiniony 11 września 2024 roku o godzinie 10.00 w (...) jechał jako kierujący po drodze publicznej O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) nie mając do tego uprawnień;
-
-
drugie zaś nastąpiło już po tym dniu i polegało ( miało według Sądu Rejonowego polegać) na tym, że obwiniony cztery dni później, tj. w dniu 15 września 2024 roku w innym miejscu i czasie ( do godziny 12.11 na trasie z R. do W.) jechał jako kierujący po drodze publicznej innym samochodem, tj. O. (...) o numerze rejestracyjnym (...), nie mając do tego uprawnień.
Są to dwa różne wydarzenia historyczne i możliwe jest, że oba te czyny popełnił jeden człowiek, jak również możliwe jest, że każdy z tych czynów popełniła inna osoba.
Nawiązując do powyższego - również „test powtórnego oskarżenia” prowadzi do wniosku, że mamy tu do czynienia z dwoma różnymi zdarzeniami historycznymi, a zatem z dwoma różnymi czynami, o które oskarżyciel publiczny mógłby oskarżać nie tylko ponownie, ale nawet równocześnie. Oto bowiem ( według wniosku o ukaranie) najpierw obwiniony w dniu 11 września 2024 roku prowadził O. (...) po drodze publicznej w miejscowości S. nie mając do tego uprawnień, a (według brzmienia opisu czynu przypisanego w wyroku) cztery dni później prowadził O. (...) po drodze publicznej na trasie między R. a W. nie mając do tego uprawnień. Przecież w tak ustalonym stanie faktycznym oskarżyciel publiczny mógłby od razu zarzucić obwinionemu dwa w/w czyny (ewentualnie mógłby zarzucić je dwóm różnym osobom).
Dlatego Sąd Rejonowy przypisując w niniejszej sprawie obwinionemu czyn opisany w puncie 1 zaskarżonego wyroku przekroczył granice wniosku o ukaranie i naruszył zasadę skargowości.
W ten sposób doszło do rażącej i oczywistej obrazy prawa procesowego. Zgodnie z art. 5 § 1 pkt 9 kpw nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza w wypadku braku skargi uprawnionego oskarżyciela. Z kolei zgodnie z art. 104 § 1 pkt 7 kpw niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść orzeczenia Sąd odwoławczy uchyla zaskarżone orzeczenie, jeżeli zachodzi jedna z okoliczności wyłączających postępowanie, określonych w art. 5 § 1 pkt 4-10 kpw. Ponieważ obwiniony został ukarany, umorzenie postępowania jest rozstrzygnięciem na jego korzyść, co jest zgodne kierunkiem apelacji.
W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji nie rozstrzygnął o winie obwinionego w zakresie zarzuconego mu we wniosku o ukaranie wykroczenia, orzekł natomiast o winie obwinionego w zakresie czynu opisanego w zaskarżonym wyroku. Ukaranie obwinionego za czyn nieobjęty wnioskiem o ukaranie, skutkowało w tej konkretnej sprawie brakiem wypowiedzenia się przez Sąd Rejonowy co do czynu będącego przedmiotem niniejszego procesu, a w zasadzie niezamieszczeniem tego rodzaju rozstrzygnięcia, mimo istnienia takiego wymogu (art. 82 § 1 kpw w zw. z art. 413 § 1 pkt 5 kpk), w części dyspozytywnej wyroku. Dopiero w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy wykazuje, że obwiniony nie popełnił wykroczenia opisanego we wniosku o ukaranie ( Sąd Rejonowy uznał to za błąd oskarżyciela) tylko wykrocznie opisane w notatce urzędowej z k. 1, do którego na rozprawie się przyznał ( uzasadnienie zaskarżonego wyroku k. 40 v). Wobec tego rodzaju ustaleń faktycznych i ich oceny prawnej Sąd ten powinien więc był uniewinnić obwinionego od popełnienia zarzucanego mu czynu, czego jednak nie uczynił przypisując mu sprawstwo czynu niemieszczącego się w granicach zdarzenia historycznego zakreślonego przez oskarżyciela publicznego we wniosku o ukaranie.
W takiej sytuacji Sąd odwoławczy nie może poprzestać jedynie na rozstrzygnięciu o czynie przypisanym i umorzeniu postępowania. Samo tylko umorzenie postępowania, wobec stwierdzonej obrazy art. 104 § 1 pkt 7 kpw w zw. z art. 5 § 1 pkt 7 kpw, spowodowałoby, że nie zostałaby rozstrzygnięta kwestia odpowiedzialności obwinionego za czyn zarzucony mu we wniosku o ukaranie, który skargą uprawnionego oskarżyciela był objęty. Z kolei przekazanie sprawy w całości do ponownego rozpoznania, bez wypowiedzenia się, co do nieobjętego skargą czynu przypisanego oznaczałoby nierespektowanie obowiązku organu procesowego spoczywającego na nim na mocy art. 5 § 1 kpw.
Rozwiązaniem tego dylematu może być tylko wypowiedzenie się w orzeczeniu następczym odrębnie co do czynu zarzuconego i osobno co do czynu przypisanego . W tym drugim zakresie oczywiste jest umorzenie postępowania. Natomiast w odniesieniu do czynu zarzucanego w grę wchodzić może jedynie przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, to bowiem ten Sąd jest w pierwszym rzędzie powołany do rozstrzygania o odpowiedzialności obwinionego w zakresie czynu objętego zarzutem zawartym we wniosku o ukaranie ( por. w analogicznej sytuacji procesowej wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z 2006-04-04, III KK 306/05, opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Izba Wojskowa rok 2006, Nr 7-8, poz. 69, str. 49).
W niniejszej sprawie rzecz sprowadza się do tego, że Sąd a quo, z naruszeniem dyspozycji art. 82 § 1 kpw w zw. z art. 413 § 1 pkt 5 kpk, o odpowiedzialności w zakresie czynu zarzuconego w ogóle nie rozstrzygnął, gdyż tego rodzaju orzeczenie nie znalazło swojego odzwierciedlenia w części dyspozytywnej wyroku. Poczynienie w tym zakresie rozważań jedynie w pisemnych motywach orzeczenia nie czyni bowiem zadość, wynikającemu z powołanej normy proceduralnej, obowiązkowi "rozstrzygnięcia sądu", które musi być zamieszczone właśnie w sentencji wyroku. Wszak to właśnie część dyspozytywna wyroku stanowi odzwierciedlenie tych ustaleń sądu, które zostały dokonane w wyniku przeprowadzonego postępowania, a następnie ogłoszone w sposób przewidziany przez prawo ( por. wyrok SN z dnia 5 marca 1984 r., I KR 6/84, OSNKW 1984, z. 11-12, poz. 128).
Niestety, ale Sąd odwoławczy mimo tej oczywistości w zaistniałej sytuacji procesowej nie mógł samodzielnie rozstrzygnąć merytorycznie co do winy obwinionego w zakresie czynu zarzuconego, a to wobec braku jakiegokolwiek rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji co do zarzuconego czynu w zaskarżonym i poddanym kontroli instancyjnej wyroku. Dlatego Sąd drugiej instancji, nie mogąc samodzielnie wydać tego rodzaju orzeczenia następczego, musiał przekazać w tym celu tą sprawę do Sądu pierwszej instancji ( wynika to z cytowanego powyżej i utrwalonego od lat orzecznictwa Sądu Najwyższego w analogicznych sprawach związanych z wyjściem poza ramy skargi uprawnionego oskarżyciela). Zaznaczyć należy, że nie jest to rozstrzygniecie o uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy do „ ponownego ” rozpoznania – nie można „ponownie” rozpoznać czegoś, co dotąd rozpoznane nie zostało. Jest to rozstrzygnięcie o przekazaniu sprawy „do rozpoznania” – bo jak dotąd nikt zarzutu z wniosku o ukaranie nie rozpoznał. Dotychczasowy sędzia referent w Sądzie Rejonowym nie będzie więc wyłączony z mocy prawa od rozpoznawania tej sprawy – ale powinien wnosić o wyłącznie od jej rozpoznawania ( jeżeli do jej rozpoznania zostanie wylosowany) na zasadzie art. 16 § 1 kpw w zw. z art. 41 § 1 kpk, albowiem już się wypowiedział co do winy oskarżonego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd pierwszej instancji:
- -
-
będzie związany wyrażonymi w tym uzasadnieniu zapatrywaniami prawnymi Sądu Okręgowego na temat granic skargi oskarżyciela publicznego w tej sprawie;
- -
-
rozstrzygnie o winie obwinionego w zakresie czynu zarzuconego we wniosku o ukaranie, rozstrzygnięcie to, stosownie do treści art. 82 § 1 kpw w zw. z art. 413 § 1 pkt 5 kpk, zamieści w części dyspozytywnej wyroku;
- -
-
będzie pamiętał o zakazie reformationis in peius, który dotyczy nie tylko rozstrzygnięć, ale i ustaleń Sądu Rejonowego poczynionych w zaskarżonym jedynie na korzyść wyroku ( a wyrażonych w jego uzasadnieniu).
O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 119 § 2 pkt 1 kpw ustalając, że w zakresie w jakim doszło do umorzenia postępowania ponosi je Skarb Państwa.
W związku z tym zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz obwinionego zwrot kosztów związanych z wynagrodzeniem obrońcy z wyboru za udział w rozprawie apelacyjnej ( obrońca został ustanowiony już po wydaniu wyroku przez Sąd pierwszej instancji) ustalając wysokość tego wynagrodzenia według stawek minimalnych ( brak jest podstaw do podwyższenia wynagrodzenia ponad te stawki).
Co do kosztów za pierwszą instancję zostaną one rozliczone po rozpoznaniu sprawy przez Sąd Rejonowy w zakresie czynu zarzuconego we wniosku o ukaranie.
Z powyższych względów orzeczono jak w wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Data wytworzenia informacji: