IV Ka 667/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2025-11-27
Sygn. akt IV Ka 667/25
UZASADNIENIE
Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis).
Obie apelacje były bezzasadne.
Podniesione w obu apelacjach zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne.
Tym samym – skoro Sad prawidłowo ustalił stan faktyczny – chybione są podniesione w apelacji pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej zarzuty naruszenia prawa materialnego. Zarzut obrazy prawa materialnego może być podnoszony przy niekwestionowaniu ustaleń faktycznych, na podstawie których norma prawa karnego ma być zastosowana.
Chybiony jest również podniesiony w apelacji obrońcy zarzut naruszenia zasady in dubio pro reo. W sprawie nie ma więc żadnych nieusuniętych wątpliwości, bo zostały one rozwiane w drodze rzetelnej i logicznej oceny dowodów. To, że apelant się z tą oceną nie zgadza, nie jest równoznaczne z sytuacją określoną w art. 5 § 2 kpk. Zatem nie doszło do naruszenia zasady in dubio pro reo, a zarzuty z tym związane są chybione.
W szczególności, co do zrzutów z apelacji obrońcy, słusznie Sąd Rejonowy ustalił, iż oskarżony ominął zabezpieczenia telefonu komórkowego i zapoznał się z jego zawartością i zasadnie nie dał w tym zakresie wiary jego wyjaśnieniom, jakoby wszystkie uzyskane informacje czerpał bezpośrednio od pokrzywdzonej albo z jej komputera służbowego i mediów społecznościowych.
Po pierwsze, nielogiczne i sprzeczne z doświdczeniem wynikającym z rozpoznawania podobnych spraw jest twierdzenie, że pokrzywdzona ( żona oskarżonego) utrzymując relacje intymne z innym mężczyzną w tajemnicy przed mężem ( nie było to „małżeństwo otwarte”) wykorzystywałaby do tego komputer, do którego oskarżony miał dostęp oraz ogólnodostępne media społecznościowe, a już tym bardziej, że o tym mu wprost mówiła.
Po drugie, oskarżony sam wyjaśnił, że pokrzywdzona robiła wszystko, aby ukrywać tę relację i związane nią wiadomości oraz chronić telefon przed dostępem męża – a więc oczywiste jest, że nie mówiła mu o tym, że ma kochanka i nie dawała mu telefonu do wglądu i haseł do swoich kont.
Po trzecie, oskarżony w rozmowie nagranej przez pokrzywdzoną wprost przyznał ( nie wiedząc, że wypowiedź ta jest utrwalana), że wbrew jej wiedzy i woli zrobił kopie wiadomości z jej telefonu i że je czytał ( k. 134v) i że wie, kiedy i w jakich godzinach prowadziła telefoniczne konwersacje z kochankiem ( k. 135v).
Po czwarte, w pozwie o rozwód oskarżony sam podał informację, że w telefonie żony zauważył jej korespondencję z kochankiem ( k. 14).
Te fakty prowadzą do wniosku, że wyjaśnienia oskarżonego są niewiarygodne, słusznie więc dano wiarę zeznaniom pokrzywdzonej.
Chybiony jest więc zawarty w apelacji obrońcy zarzut obrazy art. 167 kpk i art. 193 kpk poprzez brak dopuszczenia z urzędu dowodu z opinii biegłego informatyka na okoliczność ustalenia czy w telefonie pokrzywdzonej zainstalowano oprogramowanie służące do przełamywania haseł, bo Sąd nie ustalił, że oskarżony w ten sposób złamał takie hasło, tylko, że ominął zabezpieczenie w postaci znaku graficznego, co jest stosunkowo proste bez uciekania się do takich metod jak szpiegowskie oprogramowanie, a poza tym oskarżony się do wejścia w dane telefonu pokrzywdzonej przyznał w rozmowie z nią ( o czym była mowa powyżej).
Co do szczegółowego odniesienia się do apelacji pełnomocnika pokrzywdzonej, to zawarte w niej zarzuty dotyczące ustalonego przez Sąd Rejonowy stopnia społecznej szkodliwości czynu oskarżonego nie są zasadne. Oskarżony działał w celu ratowania małżeństwa, o czym świadczy to, że to z jego inicjatywy małżonkowie podjęli próbę terapii małżeńskiej oraz, że to on ostatecznie wycofał się z żądania rozwodu z winy małżonki i zgodził na rozwód bez orzekania o winie, choć miał argumenty mogące doprowadzić do innego rozstrzygnięcia. Niewątpliwie omijając zabezpieczenia telefonu pokrzywdzonej „stał pod ścianą”, albowiem domyślał się, że żona go zdradza, ale nie potrafił tego udowodnić. Poza tym wziąć należy pod uwagę nietypowe okoliczności sprawy – oskarżony działał w celu udowodnienia prawdy na temat związku małżeńskiego i zachowania małżonki, aby ostatecznie prawda materialna zatriumfowała. Te nietypowe okoliczności czynu oraz motywacja sprawcy – co prawda nie zasługująca na aprobatę, bo przecież łamał przepisy, ale jednocześnie nie zasługująca na jednoznaczne potępienie, gdyż dążył do ujawnienia prawdy – powodują, że stopień winy oskarżonego i stopień społecznej szkodliwości jego czynu był znikomy Pozwala to na umorzenie postępowania w tej sprawie. Mimo braku skazania postawa oskarżonego i dotychczasowy sposób jego życia pozwalają prognozować, że ponownie nie wejdzie w konflikt z prawem.
Chybione są zawarte w apelacji pełnomocnika pokrzywdzonej zarzuty dotyczące rozstrzygnięcia o kosztach procesu za pierwszą instancję. To, że w sprawie z oskarżenia publicznego w której dochodzi do umorzenia postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 kpk w zw. z art. 1 § 2 kk koszty procesu za wyjątkiem kosztów związanych z ustanowieniem przez pokrzywdzonego pełnomocnika ( które pokrzywdzony ponosi we własnym zakresie) obciążają Skarb Państwa wynika literalnie z treści art. 632 pkt 2 kpk. Nie zachodzi w tej sprawie wyjątkowy wypadek określony w art. 632 a kpk, który pozwalałby na obciążenie tymi kosztami oskarżonego. Poza tym pełnomocnik powołuje się na swój wniosek o uzupełnienie wyroku Sądu Rejonowego o rozstrzygnięcie o kosztach – ale przecież złożył go po wydaniu wyroku w dniu 25 czerwca 2025 roku ( k. 326) i jeszcze nie został on rozpoznany przez Sąd Rejonowy, nie może więc to być przedmiotem zarzutów na tym etapie procesu.
Jeżeli chodzi o koszty za postępowanie odwoławcze, to wszystkie apelacje okazały się bezzasadne w takim samym stopniu. Dlatego na podstawie art. 636 § 1 i 2 kpk w zw. z art. 633 kpk każdy z apelantów ponosi wydatki za postępowanie odwoławcze w tym samym stopniu. Co do kosztów sądowych za drugą instancję ( wydatków Skarbu Państwa i opłat) to Sąd zwolnił oskarżonego i oskarżycielkę posiłkową od ich ponoszenia, a koszty związane z wynagrodzeniami obrońcy z wyboru i pełnomocnika z wyboru na zasadzie słusznego ich podzielenia między strony ( art. 633 kpk) ponoszą oni we własnym zakresie.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Data wytworzenia informacji: