BIP
Rozmiar tekstu
Kontrast

IV Ka 774/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2025-12-31

Sygn. akt IV Ka 774/25

UZASADNIENIE

Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis).

Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy prawa procesowego, tj. art. 7 kpk i art. 410 kpk, albowiem dokonał nieprawidłowej oceny dowodów w sposób naruszający zasady logiki i doświadczenia życiowego, w tym pominął niektóre dowody bądź fakty z przeprowadzonych dowodów wynikające. Uchybienia te miały wpływ na treść wyroku, doprowadziły bowiem do błędnych ustaleń faktycznych, a te w konsekwencji do niesprawiedliwego uniewinnienia oskarżonego.

Sąd Rejonowy w wyniku nieprawidłowej oceny dowodów błędnie ustalił, jakoby oskarżony co najwyżej sprawdził, czy kontener z materiałami pirotechnicznymi jest zamknięty, być może nawet jedynie dotknął blachy zabezpieczającej, po czym sobie odszedł. Wyszydził w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ( poniekąd słusznie) zarzucenie oskarżonemu, że używał jakiegoś narzędzia i że do kradzieży nie doszło z uwagi na szybką reakcję pokrzywdzonego A. B..

Owszem, oskarżony nie używał żadnego narzędzia, a do dokonania kradzieży nie doszło nie z uwagi na „ szybką reakcję pokrzywdzonego”, a dlatego, że mimo dużego wysiłku oskarżony nie zdołał oderwać zabezpieczonej jednym nitem blachy i wejść do środka kontenera. Nie zmienia to jednak faktu, że usiłował to zrobić w celu dokonania zaboru mienia, a więc wyczerpał znamiona art. 13 § 1 kk w zw. z art. 279 § 1 kk.

Sąd Rejonowy ustalając stan faktyczny pominął jeden ważny dowód – protokół oględzin w/w kontenera. Oględziny były wykonywane po usiłowaniu dokonania włamania przez oskarżonego zarzuconego mu w tej sprawie ( pomiędzy godzinami 02.10 a 04.00 w nocy 31 grudnia 2023 roku, a więc około 5 godzin po zarzuconym w tej sprawie czynie, który miał miejsce w dniu 30 grudnia 2023 roku około godziny 21.00 – vide k. 12-14). W czasie tych oględzin ujawniono na opisywanym kontenerze w miejscu, w którym manipulował oskarżony wyraźnie widoczne odchylenie blachy powodujące powstanie szpary o szerokości 1,5 cm ( k. 13).

Natomiast świadkowie, w tym ci, którym Sąd Rejonowy dał wiarę i na których zeznaniach się oparł, kategorycznie i zgodnie zeznali, że naprawili kontener po poprzedniej kradzieży ( mającej miejsce dzień wcześniej, tj. w dniu 29 grudnia 2023 roku) w ten sposób, że umocowali wyrwaną blachę jednym nitem do konstrukcji w taki sposób, że przylegała należycie, ale dałoby się ją odchylić ręką (użyli zbyt małej ilości nitów), po czym poszli posilić się do pobliskiej budki z kebabem.

Żeby nie być gołosłownym:

pokrzywdzony A. B. zeznał, że „ Naprawiliśmy to w ten sposób, że nitowaliśmy blachę, czyli śruby wkręcaliśmy tak, żeby ta blacha już nie odchodziła ….Tę blachę można otworzyć ręcznie pod warunkiem, że użyje się siły , nie potrzeba żadnego narzędzia” ( k. 99);

świadek K. K. zeznał „ porozwiercaliśmy te stare nity, które były pozrywane i powierciliśmy nowe dziury i blachę naprawiliśmy w całości .. my może tę klapę złapaliśmy na jednego nita tak, żeby nie odstawała i poszliśmy..” ( k. 100 v – 101 v);

świadek M. K. zeznał „ zamknęliśmy klapę budy i przynitowaliśmy na jednego nita blachę …Tę blachę można było odgiąć też ręcznie ” ( k. 102-103);

Pnadto zasady logiki wskazują, że w/w świadkowie ( pokrzywdzony i jego pracownicy) nie pozostawiliby kontenera z towarem w środku z odgiętą blachą i to tak wyraźnie, że pozostała rzucająca się w oczy 1,5 cm szpara. Przecież specjalnie tam przyjechali, aby kontener zabezpieczyć. Dlatego poszli stamtąd ( zatrzymali się tuż obok na „kebaba”) po tym, jak blachę przymocowali bez pozostawiania szerokich szpar – wszak nitowali ją i dokręcali właśnie po to. Zeznania te są więc logiczne i wiarygodne.

Co się stało dalej ? – otóż gdy w/w świadkowie konsumowali wytwory tureckiej sztuki kulinarnej zobaczyli, że do prowizorycznie naprawionego przez nich kontenera podszedł oskarżony i zaczął szarpać za blachę, a że nie udało mu się wyrwać świeżo założonych nitów, odszedł stamtąd ( jednak szarpał tę blachę tak mocno, że spowodował jej wyraźne odgięcie uwidocznione w czasie oględzin procesowych).

Czemu oskarżony odszedł z tego miejsca nie dokonując zaboru ? – bo nie zdołał wyrwać nitów i oderwać blachy, a powstała szpara o szerokości 1,5 cm była za wąska aby dostać się do środka, a on nie miał żadnych narzędzi aby ją poszerzyć lub aby wyrwać nity. Oskarżony nie miał narzędzi, ale w/w świadkowie zeznali, że blacha w tym akurat miejscu była przymocowana na jeden nit, to pozwalało na wsunięcie palców i jej odgięcie siłą rąk.

Po co oskarżony chciał wyrwać tę blachę ?– czyżby zbierał złom ?, kolekcjonował nity?, chciał się wysikać w kontenerze ?, ogrzać się w jego wnętrzu ?, zanocować tam ?, miał tak rozwinięte poczucie estetyki architektonicznej, że raził go widok blaszanego kontenera na ulicach pięknego miasta (...) i postanowił rozebrać go gołymi rękoma ? – oczywiście że nie, wszak nie był dotknięty kryzysem bezdomności, więc nie chodziło o wejście do środka w celu ogrzania się czy przenocowania, ani o kradzież kawałka blachy (pozostałe w/w pytania są retoryczne i stanowią „ argumentum ad absurdum”).

Zdaniem Sądu Okręgowego powód działania oskarżonego jest klarowny –usiłował włamać się do tego pomieszczenia i dokonać zaboru znajdującego się w nim mienia, tylko mu się to nie udało, bo nie miał narzędzi, a siła jego mięśni nie wystarczyła, aby wyrwać dopiero co zamontowane w nowych otworach nity ( aczkolwiek wystarczyła na odgięcie na 1,5 cm blachy). Zatem nie jest prawdą to, co ustalił Sąd Rejonowy, jakoby oskarżony jedynie zaglądał do środka, sprawdzał coś – to „ sprawdzanie” polegało na użyciu znacznej siły powodującej odgięcie grubej blachy. Oskarżony niczego nie sprawdzał – on chciał siłowo wejść do środka, tyle że nie pokonał zabezpieczenia tego zamkniętego pomieszczenia.

Nie było to usiłowanie nieudolne – bo to, że oskarżony nie miał wystarczającej krzepy aby jednym szarpnięciem wyrwać nit i oderwać blachę nie oznacza, że użył środków niemożliwych do dokonania włamania. Wszak w tym miejscu blacha była przymocowana na jeden nit i gdyby oskarżony miał więcej czasu, to dłużej szarpiąc tę blachę w końcu by ten nit wyrwał, albo odgiąłby blachę znacznie bardziej, na szerokość pozwalającą na penetrację wnętrza (oskarżony w tym momencie nie miał na to czasu, bo około 21.00 wieczorem kręcili się tam jeszcze postronni obserwatorzy, więc musiał działać szybko). Zresztą nawet przyjęcie usiłowania nieudolnego może prowadzić co najwyżej do nadzwyczajnego złagodzenia kary, a nawet do odstąpienia od jej wymierzenia ( art. 14 § 2 kk), ale na pewno nie do uniewinnienia.

Dlatego Sąd Okręgowy jest przekonany, że oskarżony jest winny popełnienia zarzuconego mu przestępstwa, a co najwyżej należałoby zmienić opis przypisanego mu czynu ( poprzez wyeliminowanie zwrotu o używaniu „ nieustalonego narzędzia” i zwrotu o „ szybkiej reakcji pokrzywdzonego”). Było to omawiane w poprzedniej części uzasadnienia. Stopień winy i społecznej szkodliwości czynu oskarżonego prowadzi do wniosku, że nalży go skazać i wymierzyć mu karę. Warunkowe umorzenie postępowania ( tym bardziej jego umorzenie) jest niemożliwe zarówno z uwagi na zagrożenie karą przekraczające 5 lat pozbawienia wolności jak i na fakt, że w dacie wyrokowania oskarżony był już skazany za inne przestępstwo ( w sprawie II K 512/24 Sądu Rejonowego w Opocznie), a poza tym społeczna szkodliwość tego czynu jest wysoka ( nie zachodzi wypadek mniszej wagi). Ponieważ reguła ne peius z art. 454 § 1 kpk zakazuje w takim układzie procesowym skazania Sądowi odwoławczemu, jedynym możliwym rozstrzygnięciem jest uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji.

Rozpoznając ponownie sprawę Sąd Rejonowy:

nie musi przesłuchiwać ponownie świadków i będzie mógł zastosować w szerokim zakresie instytucję z art. 442 § 2 kpk ( o ile nie ujawnią się jakieś nowe okoliczności);

rozważy zmianę opisu czynu, co było powyżej omawiane;

wymierzając karę weźmie pod uwagę na korzyść oskarżonego brak realnej szkody i niekaralność oskarżonego w dacie czynu.

Wobec powyższego orzeczono jak w wyroku.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Karol Depczyński
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Data wytworzenia informacji: