Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

BIP
Rozmiar tekstu
Kontrast

V P 9/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2025-09-29

Sygn. akt V P 9/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 września 2025 r.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia Beata Łapińska

Protokolant: st. sekr. sądowy Karolina Rudecka

po rozpoznaniu w dniu 29 sierpnia 2025 r. w Piotrkowie Trybunalskim na rozprawie

sprawy z powództwa M. R. prowadzący działalność gospodarczą
pod firmą (...) w C.

przeciwko B. K.

o odszkodowanie

1. zasądza od pozwanego B. K. na rzecz powoda M. R. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) w C.
kwotę 69.062,30 zł (sześćdziesiąt dziewięć tysięcy sześćdziesiąt dwa złote trzydzieści groszy) tytułem odszkodowania z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia odpowiedzi na pozew tj. od dnia 12 sierpnia 2022r. do dnia zapłaty,

2. oddala powództwo w pozostałej części,

3. ustala, że zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu
obciążają one powoda w 9 %, a pozwanego w 91%, zaś nieuiszczone
koszty sądowe przejmuje na rachunek Skarbu Państwa,

- pozostawiając szczegółowe wyliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu.

Sygn. akt VP 9/22

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 11 lipca 2022 r. powód M. R. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą M. M. R. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wniósł o zasądzenie od B. K. kwoty 75.311,91 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

W uzasadnieniu pozwy powód podnosił, że pozwany był zatrudniony w firmie powoda od dnia 8 marca 2021 roku na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony na stanowisku kierowcy samochodów ciężarowych o ładowności powyżej 3,5 t. Miejscem wykonywania pracy był teren Unii Europejskiej. W dniu 30 sierpnia 2021 na terytorium Austrii, pozwany kierował pojazdem marki M. (...) o nr rej. (...), nr VIN (...). Podczas jazdy na monitorze komputera pokładowego wyświetlił się komunikat o zbyt niskim ciśnieniu oleju, jednak pomimo tego komunikatu pozwany nie zatrzymał pojazdu i kontynuował dalszą jazdę, co w konsekwencji doprowadziło do awarii silnika poprzez jego zatarcie.

Powód wskazał, że na skutek powstałej awarii silnika powód poniósł koszty w wysokości 75311,91 zł brutto, na którą to kwotę składają się:

koszt holownika w kwocie 964,00 Euro, co w przeliczeniu na walutę polski złoty po kursie walut 4,5691, daje kwotę 4404,61 zł brutto;

koszt wynajmu naczepy niskopodwoziowej (...) w kwocie 1.845,00 zł brutto;

koszt zakupu silnika (...) o wartości 52.890,00 zł brutto;

koszt wymiany silnika w (...) serwisie (...) w kwocie 16.172,30 zł brutto.

Powód podniósł, że zachowanie pozwanego bezsprzecznie wskazuje, iż umyślnie wyrządził szkodę działając z zamiarem ewentualnym, bowiem przewidywał możliwość powstania powyższej szkody i pomimo tego, iż miał tego pełną świadomość godził się na to.

W odpowiedzi na pozew doręczony w dniu 12 sierpnia 2022 r., B. K., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami zasądzonymi w oparciu o art. 98 § l 1 k.p.c.

Pozwany przyznał, że w czasie jazdy autostradą na desce rozdzielczej pojazdu pojawiła kontrolka czujnika ciśnienia oleju. Wbrew jednak twierdzeniom powoda, pozwany od razu po pojawieniu się ww. komunikatu, jeszcze podczas jazdy, przedzwonił do pracodawcy informując go o zaistniałej sytuacji. Powód podczas rozmowy telefonicznej przekazał pozwanemu polecenie służbowe kontynuowania jazdy do najbliższego parkingu, który znajdował się w odległości ok. 1 km. Pozwany, wykonując polecenie kontynuował jazdę, jednak silnik zgasł, a pozwany był zmuszony zatrzymać się na pasie awaryjnym autostrady. Pojazd został następnie przetransportowany holownikiem na poblisku parking. Nadto pozwany podnosił, że pojazd przez niego użytkowany tego dnia, nie był w sposób prawidłowy serwisowany.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

M. R. od dnia 14 listopada 2003 r. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą (...) M. R. w C., jako przeważający rodzaj wykonywanej działalności wskazano transport drogowy towarów. Powód posiada licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy oraz licencję dotyczącą międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy.

(okoliczności niesporne)

B. K. jest zawodowym kierowcą samochodów ciężarowych. Pracuje w tym zawodzie od 1988 r.

(dowód: kopia prawa jazdy k. A3 – akt osobowych, zeznania B. K. nagrane od minuty 56:36 do minuty 01:06:56 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 01:04:23 do minuty 01:27:20 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r.)

Pozwany zatrudniony był w firmie (...) na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy od 8 marca 2021 r. do 8 września 2021 r., jako kierowca samochodu ciężarowego pow. 3,5 t. Miejscem wykonywania pracy był teren Unii Europejskiej. Wynagrodzenie między stornami umowy ustalone było na kwotę 3.000 zł brutto miesięcznie. W okresie zatrudnienia korzystał z urlopu bezpłatnego od 17 do 29 sierpnia 2021 r. oraz od 1 do 8 września 2021 r.

(dowód: umowa o pracę k. B-1, świadectwo pracy-korekta k. C2 – akt osobowych)

M. R. w 2021 r. zatrudniał w swojej firmie 3 osoby, w tym pozwanego. Każdy kierowca w firmie powoda miał przydzielony samochód. Pozwany miał przydzielony samochód marki M. (...) o nr rej. (...), nr VIN: (...). Pozwany jeździł wyłącznie tym samochodem. Był to samochód z rocznika 2016, a przez powoda został zakupiony w lipcu 2020 r. Do lipca 2021 r. pojazd serwisowany był w M..

(dowód: zeznania M. R. nagranie od minuty 41:56 do minuty 56:36 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 06:26 do minuty 41:10 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r.)

Samochód, którym kierował pozwany przeszedł w maju 2021 r. większą naprawę związaną ze skrzynią biegów. PO ten naprawie bez awarii przejechał 25 000 km co oznacza, iż naprawa była w pełni skuteczna i wykonana prawidłowo.

( dowód: opinia uzupełniająca biegłego – 175 akt sprawy )

B. K. w 1 połowie sierpnia 2021 r. przebywał na urlopie wypoczynkowym i przed jego rozpoczęciem sygnalizował pracodawcy , iż praca silnika go niepokoi. Twierdził, iż wyświetlały mu się komunikaty takie jak : obsługa serwisowa i awaria silnika. Momentami silnik tracił moc .

( dowód : zeznania pozwanego – k. 89 akt w związku z k. 233 akt sprawy )

W sierpniu 2021 r. samochód, którym kierował pozwany przeszedł przegląd w zakładzie (...), którego właścicielem jest brat powoda. W pojeździe wymieniono oleje oraz filtry. Wyjazd pozwanego był pierwszym kursem po dokonanym przeglądzie.

(dowód: zeznania M. R. nagranie od minuty 41:56 do minuty 56:36 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 41:51 do minuty 53:22 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r.)

Pozwany B. K. będąc zatrudnionym u powoda M. R. kierował w dniu 30 sierpnia 2021 r. pojazdem marki M. (...) o nr rej. (...), nr VIN: (...). Jechał nim z C. w okolice N.. Miał do przejechania około 1800 km. Pozwany posiadał w aucie kilka litrów oleju silnikowego na ewentualne jego dolewki. Kiedy rozpoczynał jazdę poziom oleju był prawidłowy .

(dowód: zeznania pozwanego – k. 89 w związku z k. 233 akt sprawy ) )

Komputer pokładowy w trakcie jazdy zasygnalizował awarię pojazdu 9300 sekund przed jego unieruchomieniem tj. około 2,5 h jazdy. Incydent zasygnalizowany dotyczył spadku ciśnienia w silniku, mógł on dotyczyć awarii pompy, wycieku oleju, nieprawidłowego ciśnienia.

Usterka była wtedy komunikowana , kierowca widział te ostrzeżenia na desce rozdzielczej pojazdu , co powinno spowodować zjechanie na pas awaryjny i poczekanie na wizytę serwisu. Z raportu komputerowego auta wynika, iż ilość błędów związana z brakiem oleju była znaczna .

Nie ma możliwości przewidzenia w trakcie jazdy jak poważna może być usterka dlatego zalecane jest natychmiastowe zatrzymanie pojazdu . Ważnym aspektem też jest fakt, iż pozwany od wyjazdu z bazy przejechał ponad 400 km , a komputer pokładowy sygnalizował usterkę dopiero na terenie Austrii , co oznacza, iż pojazd wyjechał sprawny.

(dowód: opinia biegłego – k. 131 akt oraz opinia uzupełniająca biegłego z zakresu (...) k. 152-158, k. 173-177 oraz k. 203-206 – akt sprawy, opinia ustana biegłego J. S. nagranie od minuty 06:04 do minuty 37:10 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r.)

Pozwany w trakcie drogi odczuwał, iż silnik jest słabszy , ma mniejszą moc chociaż ładunek auta był w normie. Kontynuował on podróż pojazdem, a po zapalenia czerwonej kontrolki na terenie Austrii próbował dojechać na najbliższy parking około 3 km pasem awaryjnym. Przed samym wjazdem na parking, około 200 m, samochód zgasł i nie można było go odpalić. Pojazd został odholowany na parking przez holownik wezwany przez policję.

(dowód: zeznania M. R. nagranie od minuty 41:56 do minuty 56:36 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 06:26 do minuty 41:10 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r., zeznania B. K. nagrane od minuty 56:36 do minuty 01:06:56 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 01:04:23 do minuty 01:27:20 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r.)

Na drugi dzień do pojazdu przyjechał M. R. z mechanikiem i dolał do silnika w sumie około 30 litrów oleju. Odpalił silnik w pojeździe, a gdy zapaliła się czerwona kontrolka oleju zgasił silnik.

(dowód: (dowód: zeznania M. R. nagranie od minuty 41:56 do minuty 56:36 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 06:26 do minuty 41:10 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r., zeznania B. K. nagrane od minuty 56:36 do minuty 01:06:56 protokołu rozprawy z dnia 7 sierpnia 2025 r. w związku z nagraniem od minuty 01:04:23 do minuty 01:27:20 protokołu rozprawy z dnia 31 stycznia 2023 r.)

Pojazd kierowany przez B. K. uległ uszkodzeniu poprzez zatarcie jednostki napędowej pojazdu – silnika. Jednostka, która uległa awarii nie nosiła śladów uszkodzeń mechanicznych. Do zatarcia silnika doszło wskutek braku oleju silnikowego. Nieznana jest dokładna przyczyna ubytku oleju. Nie doszło na pewno do mechanicznego uszkodzenia silnika , a pojazd poruszał się normalnymi drogami zgodnie z przeznaczeniem , a na silniku nie widać uszkodzeń, które mogłyby doprowadzić do wycieku oleju. Celem precyzyjnego określenia tej przyczyny należałoby rozebrać silnik do części pierwszych , ale taka diagnoza byłaby bardzo kosztowna .

(dowód: opinia biegłego z zakresu (...) k. 123-135, wraz z opiniami uzupełniającymi k. 152-158, k. 173-177 – akt sprawy)

Na podstawie testów producenta i analizy komputera pojazdu wynika, czas przez jaki pojazd przebywał w stanie usterki, czyli 9200 sekund . System w trakcie jazdy podawał najważniejsze usterki wykryte przez silnik aż do zapalenia czerwonej lampki:

- ciśnienie oleju zbyt niskie

- funkcja zabezpieczenia silnika

- za niski poziom oleju

- poziom oleju silnikowego jest zbyt niski

Eksploatacja pojazdu przez kolejne 9300 sekund po zasygnalizowaniu awarii, przy stwierdzonych problemach doprowadziła do nieodwracalnego uszkodzenie pojazdu poprzez zatarcie jednostki napędowej w tym okresie. Przejechanie kolejnego odcinka po zapaleniu się czerwonej kontrolki w znaczący sposób przyczyniło się do zwiększenia uszkodzenia silnika. Kierowca winien w trybie natychmiastowym zjechać na pobocze i czekać na pomoc .

(dowód: opinia biegłego z zakresu (...) k. 123-135 wraz z opinią uzupełniającą k. 203-207 – akt sprawy)

Do uszkodzenia pojazdu nie doszło zaraz po wyjechaniu z bazy, ale już pod dłuższym czasie i dystansie ponad 400 km .

(dowód: opinia biegłego z zakresu (...) k. 123-135 – akt sprawy)

Serwisy w pojeździe M. (...) o nr rej. (...), nr VIN: (...) były przeprowadzone zgodnie z ustalonymi okresami technicznymi, a auto było prawidłowo serwisowane pod względem okresów serwisowych. W historii serwisowania pojazdu nie znajdują się wpisy o drastycznych naprawach, czy usterkach.

(dowód: opinia biegłego z zakresu (...) k. 123-135 – akt sprawy)

M. R. w wyniku zatarcia silnika pojazdu kierowanego przez B. K. poniósł koszty związane z:

- zakupem silnika (...)w wysokości 52.890,00 zł brutto,

- wymianą silnika w (...) serwisie (...) w wysokości 16.172,30 zł brutto.

(dowód: faktura VAT nr(...) k. 27, faktura VAT nr (...) k. 28-30 – akt sprawy)

Powód w związku z awarią pojazdu poniósł również koszty związane z:

- holowaniem w wysokości 964,00 Euro, co w przeliczeniu na walutę polski złoty po kursie walut 4,5691, daje kwotę 4404,61 zł brutto,

- wynajmem naczepy niskopodwoziowej (...) w wysokości 1.845,00 zł brutto.

(dowód: rachunek k. 24-25,, faktura VAT nr (...) k. 26 – akt sprawy)

Ogólne warunki ubezpieczenia autocasco i kradzieży nie obejmowały uszkodzenia silnika.

(dowód: ogólne warunki ubezpieczenia warta k. 248-253 – akt sprawy)

W dniu 21 marca 2022 r. M. R. wystosował do B. K. przedsądowe wezwanie do zapłaty kwoty 75.311,91 zł.

(dowód: wezwanie z 21 marca 2022 r. k. 31 – akt sprawy )

Sąd Okręgowy dokonał następującej oceny materiału dowodowego :

Sąd nie dał wiary zeznaniom pozwanego w tej części , kiedy twierdził on, iż auto nie sygnalizowało wcześniej żadnych oznak awarii silnika i dopiero zapalenie pomarańczowej , a za chwilę czerwonej lampki tuż przed awarią uświadomiło mu , że silnik jest uszkodzony. Warto podkreślić, iż analiza samochodowego komputera wykazała, iż już 9200 sekund wcześniej był komunikat o zbyt niskim poziomie oleju , czyli 2,5 godziny przed awarią. Sam pozwany zresztą zeznał, iż pomimo niedużego załadunku silnik w trakcie jazdy tracił moc i było to przez niego odczuwalne.

Jego zeznania w tej części są wewnętrznie sprzeczne z opinią biegłego z zakresu mechaniki samochodowej , który opierając się na dokumentacji dotyczącej pojazdu przeanalizował zarówno samo serwisowanie auta ( do 19 lipca 2021 r. w salonie (...) w ramach gwarancji) ja i po tym terminie. Z opinii biegłego wynika, iż w maju była awaria skrzyni biegów, która została skutecznie usunięta.

Sąd nie dał wiary także zeznaniom pozwanego w tej części kiedy ten twierdził, iż to dolanie następnego dnia oleju przez powoda doprowadziło do zatarcia silnia. Z opinii biegłego wynika, iż ta okoliczność pozostawała bez wpływu na zakres awarii gdyż silnik został zatarty wskutek barku natychmiastowego zatrzymania i kontynuowania jazdy po zapaleniu czerwonej lampki sygnalizującej poważne uszkodzenie silnika.

Ostatecznie Sąd podzielił wnioski końcowe wynikające z opinii biegłego , który uznał, iż konieczność zatrzymania pojazdu istniała już 2,5 godziny przed awarią. Jak bowiem podkreślił biegły system w trakcie jazdy podawał najważniejsze usterki wykryte przez silnik aż do zapalenia czerwonej lampki:

- ciśnienie oleju zbyt niskie

- funkcja zabezpieczenia silnika

- za niski poziom oleju

- poziom oleju silnikowego jest zbyt niski

Ma w tej sytuacji rację powód, iż eksploatacja pojazdu przez kolejne 9300 sekund po zasygnalizowaniu awarii, przy stwierdzonych problemach doprowadziła do nieodwracalnego uszkodzenie pojazdu poprzez zatarcie jednostki napędowej w tym okresie. Przejechanie kolejnego odcinka po zapaleniu się czerwonej kontrolki w znaczący sposób przyczyniło się do zwiększenia uszkodzenia silnika. Kierowca winien w trybie natychmiastowym zjechać na pobocze i czekać na pomoc .

Opinię biegłego Sąd uznał za przekonywującą , rzetelną , wnikliwą i w pełni wiarygodną jak również wystarczającą dla potrzeb rozstrzygnięcia.

Sąd Okręgowy zważył co następuje :

Powództwo zasługuje na uwzględnienie w przeważającej części.

Bezspornym w sprawie jest, iż w trakcie wykonywania obowiązków pracowniczych, tj. wykonywania pracy kierowcy w transporcie międzynarodowym pozwany kontynuował jazdę po zapaleniu czerwonej kontrolki sygnalizującej uszkodzenie silnika i doszło do jego zatarcia .

Z lektury akt wynika nadto, iż powód poniósł szkodę gdyż zmuszony był wymienić silnik , a koszt zakupu i wymiany wyniósł łącznie kwotę 69.062,30 zł . Poza tymi kosztami powód poniósł nadto koszty holowania auta w kwocie 964 euro oraz koszt wynajmu naczepy niskopodwoziowej za kwotę 1845 zł brutto.

Rodzaj winy pracownika implikuje rozmiary odpowiedzialności odszkodowawczej od pełnej odpowiedzialności, obejmującej rzeczywiste straty i utracone przez pracodawcę korzyści w przypadku winy umyślnej (art. 122 k.p.), do odpowiedzialności ograniczonej tylko do rzeczywistych strat pracodawcy i nieprzekraczającej trzymiesięcznego wynagrodzenia za pracę pracownika w razie przypisania sprawcy szkody winy nieumyślnej (art. 119 k.p.).

Ciężar wykazania wszystkich tych przesłanek spoczywa zaś na pracodawcy (art. 116 k.p.). Pracodawca jest obowiązany udowodnić: 1) bezprawność zachowania się pracownika, 2) jego zawinienie, 3) powstanie szkody oraz jej wysokość, 4) adekwatny związek przyczynowy między zachowaniem się pracownika a powstaniem szkody. Ratio legis takiego ukształtowania ciężaru dowodu należy upatrywać w dążności ustawodawcy do ochrony majątkowych interesów pracownika (zob. A. Tomanek [w:] K.W. Baran (red.), System Prawa Pracy. Tom I. Część ogólna, Warszawa 2021, LEX). Pracownik może wyrządzić szkodę umyślnie (art. 122 k.p.) albo nieumyślnie (art. 114 k.p.).

Spór w przedmiotowej sprawie sprowadza się zatem do kwestii zakresu odpowiedzialności pozwanego, a w szczególności czy w okolicznościach sprawy można mu przypisać winę nieumyślną i ograniczyć jego odpowiedzialność do 3 miesięcznego wynagrodzenia ( art. 119 kp ) czy też jego zachowanie cechuje wina umyślna i zakres jego odpowiedzialności rodzi obowiązek naprawienia rzeczywistej szkody w pełnej wysokości ( art. 122 KP )

Umyślne wyrządzenie szkody może być z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym. Wina nieumyślna, to lekkomyślność lub niedbalstwo. Takie rozumienie winy jest właściwe jako przesłanka odpowiedzialności materialnej pracowników. W art. 122 KP występuje jedynie kwalifikowana wina umyślna, którą cechuje

liczył się z jej wyrządzeniem i na jej umyślność zamiaru i skutku.

Dla skutecznego przypisania pracownikowi wyrządzenia pracodawcy szkody z winy umyślnej pracodawca powinien zatem udowodnić co najmniej to, że pracownik działał w zamiarze ewentualnym co do skutku, czyli co prawda nie chciał szkody wyrządzić, ale na jej powstanie się godził. Umyślne wyrządzenie szkody w rozumieniu art. 122 KP zachodzi więc wówczas, gdy pracownik objął następstwa swego czynu zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1977 r., IV PR 147/77, LEX nr 14395; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2014 r., II PK 28/14, LEX nr 2584608).

W orzecznictwie i literaturze wskazuje się, że winę umyślną z art. 122 KP cechuje nie tylko zamiar umyślny, ale i skutek umyślny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2000 r., I PKN 157/00, OSNAPiUS 2002 nr 15, poz. 361). Jednakże w sytuacji, gdy pracownikowi można przypisać winę umyślną co do skutku, nawet wówczas, gdy powinien on objąć skutek zamiarem ewentualnym, odpowiada on z mocy art. 122 KP za szkodę w mieniu pracodawcy (np. pijany kierowca powoduje wypadek samochodowy; pijany pracownik materialnie odpowiedzialny wykonuje swe obowiązki, godząc się tym samym na zaniedbania, które są wynikiem złej pracy, zob. M. Gersdorf, W. Ostaszewski: (w:) Kodeks pracy. Komentarz, wyd. IV, Warszawa 2024, LEX).

Winę umyślną w postaci zamiaru ewentualnego od winy nieumyślnej w postaci lekkomyślności różni element woli. W obu tych postaciach winy sprawca ma świadomość, że może popełnić czyn zabroniony. Przy winie umyślnej w postaci zamiaru ewentualnego sprawca godzi się na popełnienie czynu zabronionego, a przy winie nieumyślnej w postaci lekkomyślności nie ma zamiaru popełnienia czynu zabronionego. W praktyce może stwarzać trudności odróżnienie winy umyślnej w postaci zamiaru ewentualnego od winy nieumyślnej polegającej na lekkomyślności sprawcy. Dopiero analiza sposobu działania sprawcy oraz okoliczności popełnienia konkretnego czynu dają podstawę do dokonania ustaleń w tej kwestii (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2022 r., II PSKP 33/22, LEX nr 3477932). Problem umyślności lub nieumyślności działań pracownika jest przede wszystkim bowiem problemem faktycznym. Innymi słowy, wynik oceny zachowania się pracownika i jego świadomości co do możliwości spowodowania szkody oraz godzenia się przez niego z taką ewentualnością zależy od okoliczności faktycznych każdej sprawy.

Umyślne wyrządzenie szkody ma zatem miejsce wtedy, gdy pracownik objął zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym następstwa swego działania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 1978 r., IV PR 9/78, PiZS 1979 nr 5, s. 61). Tym samym umyślne niedopełnienie obowiązku nie musi być uznane za równoznaczne z umyślnym wyrządzeniem szkody, zwłaszcza jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że wyrządzenie szkody nie było objęte zamiarem sprawcy. Dla przyjęcia bowiem umyślności wyrządzenia szkody konieczne jest takie działanie, którego skutek jest także objęty zamiarem sprawcy.

Z tego względu w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że umyślne niewykonanie przez pracownika jego obowiązków nie wystarczy do przyjęcia umyślności wyrządzenia szkody, gdyż niezbędne jest jeszcze objęcie skutku, tj. szkody, zamiarem sprawcy bezpośrednim lub co najmniej ewentualnym (zob. wyrok z dnia 21 marca 1975 r., II PR 309/74, OSNCP 1975 nr 12, poz. 178; z dnia 24 października 1997 r., I PKN 264/97, OSNAPiUS 1998 nr 19, poz. 562 czy cytowana wyżej uchwała z dnia 29 grudnia 1975 r., V PZP 13/75). Umyślność przewidzianą w art. 122 k.p. w formie zamiaru ewentualnego należy z reguły łączyć z takim zachowaniem się pracownika, kiedy dąży on do jakiegoś innego celu niż wyrządzenie szkody pracodawcy, lecz zdaje sobie sprawę, że może tym samym spowodować uszczerbek w jego mieniu i fakt ten aprobuje (godzi się na powstanie szkody).

Od okoliczności każdej konkretnej sprawy zależy wynik oceny zachowania się pracownika i jego świadomości co do możliwości spowodowania szkody oraz godzenia się przez niego z taką ewentualnością (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1977 r., IV PR 147/77, LEX nr 14395; z dnia 23 maja 1980 r., IV PR 150/80, LEX nr 14528).

Gdy zaś chodzi o winę nieumyślną, to w dotychczasowych przepisach prawa karnego nieumyślność działania sprawcy zachodzi zarówno wtedy, gdy sprawca przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że tego uniknie (lekkomyślność), jak i wtedy, gdy możliwości takiej nie przewiduje, choć powinien i może przewidzieć (niedbalstwo). Obecnie, mimo że ustawodawca formalnie zrezygnował z podziału winy nieumyślnej na lekkomyślność i niedbalstwo, to nowe przepisy nadal wymieniają dwie sytuacje, gdy sprawcy można przypisać winę nieumyślną, tj. gdy przewidywał on możliwość popełnienia czynu zabronionego, jak i wtedy, gdy mógł przewidzieć możliwość popełnienia czynu zabronionego. Można więc dalej posługiwać się podziałem winy nieumyślnej na lekkomyślność i niedbalstwo (por. Ł. Pisarczyk, J. Skoczyński w: L. Florek (red.), Kodeks Pracy. Komentarz, WPK 2017, kom. do art. 114 k.p.). Zatem wina nieumyślna pracownika występuje wtedy, gdy ma on możliwość przewidywania, że jego bezprawne zachowanie wyrządzi szkodę, lecz bezpodstawnie przypuszcza, iż szkoda nie nastąpi (lekkomyślność), bądź wówczas, gdy pracownik nie przewiduje możliwości powstania szkody, choć w okolicznościach sprawy mógł i powinien przewidzieć jej powstanie (niedbalstwo). Dokonując oceny stopnia winy nieumyślnej pracowników przyjmuje się, że lekkomyślność oznacza większy stopień zawinienia niż niedbalstwo. Przyjmuje się też, że dla stosunków pracy typowe jest wyrządzenie szkody z winy nieumyślnej, które jest zazwyczaj skutkiem braku należytej staranności pracownika w wykonywaniu obowiązków pracowniczych (zob. powołane wyżej wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2010 r., I PK 195/09 i z dnia 9 lutego 2016 r., II PK 316/14).

Podsumowując, winę umyślną w postaci zamiaru ewentualnego od winy nieumyślnej w postaci lekkomyślności różni element woli. W obu tych postaciach winy sprawca ma świadomość, że może popełnić czyn zabroniony. Przy winie umyślnej w postaci zamiaru ewentualnego sprawca godzi się na popełnienie czynu zabronionego, a przy winie nieumyślnej w postaci lekkomyślności nie ma zamiaru popełnienia czynu zabronionego. W praktyce może stwarzać trudności odróżnienie winy umyślnej w postaci zamiaru ewentualnego od winy nieumyślnej polegającej na lekkomyślności sprawcy. Dopiero analiza sposobu działania sprawcy oraz okoliczności popełnienia konkretnego czynu dają podstawę do dokonania ustaleń w tej kwestii.

Odnosząc powyższe uwagi do okoliczności faktycznych rozpoznawanej sprawy należy podkreślić, iż pozwany był bardzo doświadczonym kierowcą, bo z ponad 30 letnim stażem pracy w tym zawodzie. Z lektury akt wynika, iż już 2,5 godziny przed awarią w pojeździe pojawiały się komunikaty o problemach z poziomem oleju.

Jak zeznał biegły w ustnej opinii ( vide: k. 233 akt sprawy) już po pierwszym wyświetleniu komunikatu o niskim poziomie oleju pozwany winien był się zatrzymać, odczekać , aby silnik wystygł i sprawdzić stan oleju względnie skontaktować się z pracodawcą i poinformować go o problemach z silnikiem. Sam przecież twierdził, iż czuł w trakcie drogi słabszą moc silnika , a mając nadto na uwadze, że praca silnika niepokoiła go jeszcze przed urlopem , kiedy odbywał kursy w lipcu to zdaniem Sądu winien był podjąć natychmiastowe działania celem sprawdzenia zakresu usterki silnika.

Wbrew temu pozwany , doświadczony przecież kierowca kontynuował jazdę przez 2,5 godziny nie zatrzymując auta . Nie uczynił tego również kiedy zapaliła się czerwona kontrolka , która już definitywnie alarmuje każdego kierowcę o uszkodzeniu silnika i zobowiązuje do natychmiastowego zatrzymania. Pozwany w takiej sytuacji zamiast zjechać na pas awaryjny i zatrzymać się kontynuował jazdę na parking.

Nawet gdyby przyjąć jego wersję, że dzwonił on do powoda i to na jego polecenie pojechał w stronę parkingu , to jako doświadczony kierowca musiał mieć świadomość jakie mogą być tego skutki i powinien był bezwzględnie się zatrzymać. Wie o tym bowiem nawet młody, niedoświadczony kierowca .

Do przypisania zatem sprawcy winy umyślnej na gruncie art. 122 k.p. konieczne jest wykazanie, że wyrządzenie szkody było objęte zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym pracownika.

Dla skutecznego przypisania pracownikowi wyrządzenia pracodawcy szkody z winy umyślnej pracodawca powinien zatem udowodnić co najmniej to, że pracownik działał w zamiarze ewentualnym co do skutku, czyli co prawda nie chciał szkody wyrządzić, ale na jej powstanie się godził.

Z poczynionych ustaleń wynika, że pozwany jakkolwiek nie chciał uszkodzić silnika kierowanego przez niego pojazdu , to jednak ignorując komunikaty o możliwych usterkach silnika przez 2,5 godziny i kontynuując jazdę pomimo zapalenia najpierw pomarańczowej , a następnie czerwonej lampki kontrolnej musiał godzić się z tym , że silnik może uleć zatarciu. Jak podkreślił biegły z zakresu mechaniki samochodowej pozwany miał obowiązek zareagować zatrzymując pojazd na i zjeżdżając na pobliski parking ( czując dodatkowo mniejszą moc silnika) już ponad 2 godziny wcześniej . Wtedy powinien był zadzwonić do pracodawcy i poinformować go o złej pracy silnika. Pojawienie się w tych okolicznościach czerwonej lampki zmuszało go wręcz do zjechania w bezpieczny sposób na pas awaryjny i oczekiwanie na pomoc drogową. Takiego zachowania nie można kwalifikować jako lekkomyślność czy niedbalstwo. Taki skutek musi przewidywać każdy, nie tylko zawodowy kierowca.

Dlatego Sąd uznał, iż wyrządzenie szkody miało miejsce z winy umyślnej w zamiarze ewentualnym.

Tym samym brak było podstaw do ograniczenia odpowiedzialności pozwanego do 3 miesięcznego wynagrodzenia i zastosowania wobec niego przepisu art. 119 kp.

Z tych też względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 122 kp orzekł jak w punkcie 1 sentencji.

Jeśli chodzi o wysokość szkody Sąd uznał, iż powód wykazał koszty związane z zakupem silnika oraz kosztami montażu i te koszty pozostają związku przyczynowo skutkowym z zachowaniem pozwanego, a ich wysokość nie była sporna. Z uwagi na zatarcie silnika wskutek braku oleju i faktu niezatrzymania się pozwanego po zapaleniu pomarańczowej, a następnie czerwonej kontrolki kwestia przyczyny awarii jest w ocenie Sądu bez znaczenia, bo gdyby pozwany zjechał niezwłocznie po jej zapaleniu na pas awaryjny i zgasił auto nie ponosiłby odpowiedzialności za uszkodzenie silnika. Nawet jeśliby przyjąć , iż winien był zatrzymać się 2,5 godziny wcześniej , po pojawieniu się pierwszych komunikatów , czego nie uczynił , to w takiej sytuacji można by mu było przypisać jedynie winę nieumyślną .

Jeśli zaś chodzi o koszty holowania i wynajęcia naczepy Sąd uznał, iż nie mogą one zostać uwzględnione, ponieważ , gdyby pozwany zachował się prawidłowo , a zatem zatrzymał auto i nie doprowadził swoim zachowaniem do zatarcia silnika to i tak powód musiałby ponieść powyższe koszty.

Powództwo zatem dalej idące należało oddalić, o czym Sąd orzekł jak w punkcie 2 sentencji.

Jeśli chodzi o koszty postępowania Sąd na podstawie art. 100 kpc stosunkowo je rozdzielił przyjmując, iż pozwany przegrał w 91 % i w takim zakresie ma ponieść koszty procesu , za wyjątkiem nieuiszczonych kosztów sądowych, które przejął na rachunek Skarbu Państwa, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu , o czym na podstawie art. 100 kpc w związku z art. 108 kpc orzekł jak w punkcie 3 sentencji.

.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Izabela Grzybowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Beata Łapińska
Data wytworzenia informacji: